Reklama

Jak "kibole" pomogli dziennikarzowi "Gazety Wyborczej"

„Ole! To my pomocni kibole” - z takim hasłem kibice Pogoni Szczecin odwiedzili lokalny oddział „Gazety Wyborczej”, odpłacając jednemu z jej redaktorów pięknym za nadobne. Dostał drewno na opał i zdjęcie wiewiórki
Jak "kibole" pomogli dziennikarzowi "Gazety Wyborczej"

Foto: W Sieci Opinii


Czyżby kibice Pogoni pomylili drogę na stadion? A może chcą zostać wschodzącymi gwiazdami jedynie słusznej gazety?  Uspokajamy, nic z tych rzeczy. Tak entuzjastyczną reakcję młodzieży wywołał artykuł „Kibice jako bastion polskości domagają się rozliczeń” oraz komentarz dziennikarza „GW” .

Oddajmy więc głos dziennikarzowi „GW”:


"Fani piłkarskiej Pogoni z Chojny mają rację”

Reklama
Reklama


Przecież kibole, wzorem Włodzimierza Iljicza Lenina, ratują chore wiewiórki i podobnie jak posiadacze karty Niewidzialnej Ręki z czasów PRL rąbią drewno staruszkom. W wolnych chwilach wyławiają tonących i przeprowadzają przez jezdnie niewidomych. A te wredne, wysługujące się rządowi media zauważają tylko kopane operatorki kamer, bitych piłkarzy i podpalone ławki na stadionach (to oczywiście niedociągnięcie, bo akuratnie byłoby puścić z dymem cały stadion w ramach słusznego protestu przeciwko zakazowi sprzedaży dopalaczy). Po to, żeby zasłonić prawdziwe problemy, jak np. kacogenność czerwonego bosmana. Fani Pogoni z Chojny to dobre chłopaki i właśnie dlatego nie zamierzają brać udziału w politycznych grach. Po prostu znają się na finansach, przemyśle stoczniowym i katastrofach lotniczych. Warto by więc wybrać z nich choć jednego do udziału w pracach nad tymi ważkimi tematami. A co najmniej wysłuchać, co mają do powiedzenia. Na przykład "Wisła z ch..a wytrysła". "Arka Gdynia k...wa, świnia". "Ch.. w dupę Łodzi, tej k....e nic nie zaszkodzi". Adam Zadworny


W spontanicznej reakcji członkowie FCH odwiedzili redakcję "GW" w Szczecinie. Kibice postanowili odpowiedzieć i skorzystać z rad zawartych w tekście, zostawiając w siedzibie gazety "niespodzianki". Poniżej przedstawiamy list do redaktora Zadwornego oraz listę prezentów "kiboli". Oto treść jego treść:

Szanowny Panie Redaktorze,
Z radością przeczytaliśmy Pański artykuł „Kibice jako ostatni bastion polskości”. Cieszy nas zainteresowanie ze strony „Gazety Wyborczej”, ostatniego bastionu prawdy, obiektywizmu i wolności słowa. Niestety, w tekście pojawił się szereg nieścisłości. Nigdy jako fanklub nie prowadziliśmy akcji pomocy osobom starszym, ani tym bardziej wiewiórkom. Aby jednak nie zawieść szanownego Pana Redaktora, po przeanalizowaniu sytuacji, postanowiliśmy skorzystać z ukrytej rady i rozszerzyć nasze działania na w/w. „obszary”. Od dnia dzisiejszego zadbamy o to, żeby żadnej starszej pani w Chojnie nigdy nie zabrakło porąbanego drewna (do pieca, kominka, ogniska itp.). Także naszym chojeńskim wiewiórkom od dzisiaj „będzie żyło się lepiej”, obejmiemy je pakietem opieki, który zawierać będzie regularne dokarmianie i  „kibolską” ochronę terenów zielonych, na których wiodą swój żywot te wspaniałe zwierzęta.
            Do naszego listu pragniemy dołączyć prezent w postaci porąbanego drewna, pokarmu oraz pięknego zdjęcia wiewiórki. Drewno przekazujemy Panu Redaktorowi w razie gdyby zimną nocą przypadkiem zabrakło pańskiej babci/ciotce/żonie* opału. Zdjęcie wiewiórki natomiast chcielibyśmy, aby zawisło w Państwa redakcji i przypominało, że zawsze jest ktoś, kto potrzebuje oraz niesie bezinteresownie pomoc. Ole, to My pomocni Kibole! Z poważaniem FCh’92  Pogoń Szczecin


Reklama
Reklama

PS. Wracając na ziemię: Nigdy nie interesowała nas polityka, ale politycy sami wywołali nas do tablicy. Nie popieramy żadnej partii, a jedynie głosimy swoje poglądy, na co pozwala nam polskie prawo. Uważamy się za patriotów (i nie wstydzimy się słowa „patriotyzm”, mimo że Pan wraz z kolegami z innych mediów staracie się je zohydzić i nadać mu pejoratywne znaczenie), boli nas spychanie prawdziwych problemów pod dywan i zastąpienie ich (akurat w tym momencie) kibicami. Przez swoja ignorancję, tuszowaną w artykule ironią i sarkazmem, nie jest  Pan dla nas stroną w sensownej dyskusji. Ten list zaczyna i kończy wszelką polemikę z Panem. Ole!

Wydaje nam się, że redaktor Zadworny w swym "polowaniu na stadionowe czarownice" zasłużył na żółtą kartkę. "Kibole" Pogoni Szczecin w meczu z "Gazetą Wyborczą" swą ciętą ripostą strzelili efektowną bramkę do szatni. "GW" - "Kibole", do przerwy 0:1.

 

Publicystyka
Estera Flieger: Tak się robi kiełbasę
Materiał Promocyjny
Jak zostać franczyzobiorcą McDonald’s?
Materiał Promocyjny
OTOMOTO rewolucjonizuje dodawanie ogłoszeń
Publicystyka
„Polski SAFE”, czyli Nawrocki próbuje zmienić ustrój bez zmiany konstytucji
Publicystyka
Marek A. Cichocki: SAFE, czyli czy Polacy w ogóle „umieją w wojnę”?
Publicystyka
Od wielkiej przyjaźni do wizji zagłady. Zapomniana historia relacji Izraela i Iranu
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama