O wydarzeniach z 16 kwietnia 2007 roku na antenie RMF FM mówił chorąży Andrzej Osiecki:


Przede wszystkim było wielką tragedią dla nas, ale także dla osób, które zginęły i zostały ranne, był splot złych okoliczności. To jest wojna. Na wojnie różne dzieją się rzeczy. Niestety, w naszym przypadku doszło do splotu paru niekorzystnych okoliczności.


Andrzej Osiecki i jego koledzy są też wdzięczni za podnoszenie ich na duchu przez wielu ludzi:


Przede wszystkim czułem wsparcie społeczeństwa. Czuliśmy wsparcie rodzin i czuliśmy wsparcie takich ludzi, jak gen. Petelicki, gen. Skrzypczak, gen. Wójcik, wielu, wielu żołnierzy. Nasze środowisko wojskowe wierzyło w nas, mógłbym długo wymieniać, ale także na ulicy każdego dnia widzieliśmy odruchy cywili, społeczeństwa i za to jesteśmy wdzięczni, doceniamy to.

Chorązy Osiecki odnosząc się do wczorajszej deklaracji ministra Klicha  powiedział

Nie wiem, zobaczymy jak zachowa się wojsko po wczorajszych słowach ministra Klicha, który nas wsparł, który stwierdził, że "honor żołnierza polskiego został odzyskany". Zobaczymy teraz,  jak armia odda nam ten honor.