Dlaczego po czterech latach rządów PO polska prawica nie przeżywa swojego „gwiezdnego czasu”? Co spowodowało jej blokadę? W „Plusie Minusie” Wiktor Świetlik wskazuje na siedem grzechów głównych polskiej prawicy.
Kto jest winny? Wróg, media, rodzime i obce służby, zdemoralizowane postkomunistyczne kliki, rządząca światem lewica, postmodernizm, w końcu ogłupiałe społeczeństwo. Podobno Chuck Norris nigdy nie patrzy w lustro, bo jak patrzy w lustro, to jest dwóch Chucków Norrisów. Niestety, podobny problem dotyka prawej części polskiej sceny politycznej, która nie lubi się przyglądać sama sobie. Zwieranie opozycyjnych szeregów, potępienia i deklaracje wierności zabijają autorefleksję, krytyczne spojrzenie na własną formację, rodzą przesadę i ostentację. Bardzo charakterystyczne, że główne autodestrukcyjne grzechy popełniane dziś przez polską prawicę niegdyś popełniali jej konkurenci. Co zresztą przyciągało do tej prawicy wyborców.
Główne grzechy według Świetlika to m.in. monotematyczność, dworskość i ponuractwo.
Monotematyczność:
Odpowiedzialność rządu za katastrofę smoleńską, wynarodowienie elit, zdradzieckie zapędy przeciwników, ich niemoralność – to wciąż główny dyskurs PiS. Pozostaje pytaniem, czy to jest to, czego wyłącznie chce jeżdżące po dziurawych drogach, zagrożone bezrobociem, zasypane barierami administracyjnymi społeczeństwo.
Dworskość:
System oparty na klikach rozgrywanych przez władcę i lizusostwie. Mierny, ale wierny – ta zasada utorowała wiele prawicowych karier. „Wierny", czyli schlebiający przywódcy formacji, bezwzględnie tępiący renegatów. Lizus podlizuje się tak długo, jak ma w tym interes.(…) Dworskość – jak wiele innych grzechów – dotyczy oczywiście wszystkich partii, ale ten tekst jest o prawicy, a poza tym dla największej formacji prawicowej dworskość jest autodestrukcyjna.
Ponuractwo
: Część prawicowców przypomina sędziwego zakonnika – bibliotekarza z „Imienia Róży", który zwalczał śmiech jako szatańskie narzędzie. (...) Ponuractwo wiąże się z ostentacją i przesadą. Polska nie jest oazą wolności i praw obywatelskich, i obecny rząd, wymiar sądownictwa i służby nie mają najmniejszego zamiaru, by ją tą oazą wolności uczynić. Ale śpiewanie po kościołach „Ojczyznę wolną racz nam zwrócić, Panie" i zachowania rodem z czasów, kiedy „gnili w celach koledzy, i wolno się kręcił powielacz", wyglądają niekiedy wręcz parodystycznie. I w polityce, i w publicystyce, namaszczone ponuractwo ma często podkreślać zaangażowanie, a także intelektualną predyspozycję piszącego czy mówiącego. Także ta egzaltowana sieriozność, przejęcie własnym słowem, była odstręczającą cechą części dawnych „autorytetów moralnych" orbitujących wokoło Unii Wolności.
Więcej o siedmiu grzechach głównych polskiej prawicy - w weekendowym „Plusie Minusie” - w "Rzeczpospolitej".