Lipiński komentuje słowa Donalda Tuska, który mówił, że jeśli PO nie wygra, nie będzie sięgał po władzę.
Moim zdaniem to jest tylko taka retoryka wyborcza Tuska. Bardzo prawdopodobny jest wariant, w którym Platforma dogaduje się z SLD. Już dziś PO rządzi z lewicą w większości sejmików wojewódzkich. Dlaczego więc Tuskowi miałoby się nie opłacać rządzić krajem z SLD? Choćby dlatego, że wie, że to byłaby trudna, brudna, chybotliwa koalicja z wygłodniałą partią, która mogłaby się źle skończyć, (...) Ja jednak sądzę, że dziś na serio realne są dwa warianty: albo będą samodzielne rządy PiS, albo będzie koalicja PO z SLD.
O doniesieniach mediów o przemianie prezesa PiS mówi:
Nie przesadzajmy z tą przemianą. Wybory rządzą się swoimi prawami. Tu nie może być zbyt dużo emocji, nie może być tak, że mówi się, co w duszy gra. W sztabie każdej partii komunikaty są trochę kontrolowane. Tyle że tylko nam się czyni z tego zarzut. (...) Ale to nie jest żadna przemiana PiS. I nie jest prawdą, że prezes się zmienił w jakiś radykalny sposób. Wrażenie przemiany to jest w dużym stopniu efekt konsekwentnego medialnego formatowania prezesa w taki sposób, żeby wychodził na człowieka pełnego urazów, agresji i tego typu cech.
Wiceprezes PiS ocenia także politykę Platformy:
Potwierdzam, że to, co robi ekipa Tuska, jest polityką białej flagi - tak wobec Rosji, jak i Niemiec, a już szczególnie w polityce wschodniej, gdzie nastąpiło wycofanie się ze wszystkich istotnych dla polskiej racji stanu kierunków. Na przykład to, że na placówki dyplomatyczne są wysyłani ambasadorowie z dyplomami moskiewskich uczelni. To są naprawdę rzeczy skandaliczne! (...) Polityka Tuska przypomina mi trochę suszące się białe prześcieradła porozwieszane między domami.