Rafał Ziemkiewicz („Rzeczpospolita”, „Uważam Rze”), Zuzanna Dąbrowska (Polskie Radio) i Łukasz Warzecha („Fakt”) dyskutują z humorem o wojażach premiera Tuska po Polsce.
Rafał Ziemkiewicz
: Ten wesoły autobus, to oczywiście „Tuskobus, czyli autobus z Platformą, czy może Platforma z autobusem. Nowa kampania wyborcza, bo można powiedzieć, że kilka faz ona przechodzi. Pomoże premierowi ta jazda po małych miasteczkach czy wręcz przeciwnie?
Zuzanna Dąbrowska
: Trochę może pomóc. Główną zaletą tego pomysłu jest to, że jest jakiś pomysł. Ponieważ ta kampania, niestety, jest dość nudna. Była nudna do tej pory. Partie nie bardzo wiedzą, co mają robić. Obiecywać – źle, nie obiecywać jeszcze gorzej. Spotykać się z kibicami źle, nie spotykać jeszcze gorzej. Natomiast sztabowcy Tuska wpadli na pomysł, że można wynająć autobus. No i fajnie, i sobie jeżdżą. Oczywiście, że w niektórych wyborcach wzbudzi to politowanie. W niektórych wręcz przeciwnie, ale to taki rachunek, coś się dzieje i w tym sensie ja to dobrze oceniam.
Łukasz Warzecha:
Rządzić się da tak naprawdę z każdego miejsca, nawet z toalety można rządzić, jeśli jest zasięg. Taka kampania z autobusu robiona to nie jest nic oryginalnego ze światowego punktu widzenia. Bo z urzędującym prezydentem w Stanach też jest tak, że on czasem się przesiada do autobusu, rzadko co prawda.
Z tego punktu widzenia, kto tam się trochę interesuje polityką, wie, że to nie jest nic oryginalnego. Sam pomysł u nas jest dość ryzykowny i ja to odczytuje, że chyba czują oddech konurencji, jeśli się na to zdecydowali. Bo jest tak, że można dowieźć kanapki, można dowieźć ciasto. Można zrobić spotkanie w zamkniętej remizie i tam spontanicznie zwołać samych zwolenników PO z okolicy i dowieźć ich innym autokarem, ale nie da się uniknąć ryzyka, że zawsze się pojawi kolejny "paprykarz" , który się przedrze przez kordon i powie "Panie premierze, jak żyć"?
Rafał Ziemkiewicz:
Premier jest już obcykany. Wtedy go przytula i łzy ociera. Mówi, że jego teściowa też ma małą emeryturę, chociaż nie wspomina, że ma dobrze ustawionego zięcia...