O wniosku PiS o odwołanie ministra zdrowia:
Jasne, że lepiej byłoby, gdyby swoją pracę kontynuowała i wzięła za nią pełną odpowiedzialność Ewa Kopacz, która jest winna całemu temu zamieszaniu. Wniosek o wotum nieufności nie jest jednak wnioskiem personalnym przeciwko Bartoszowi Arłukowiczowi, ale przeciwko ministrowi zdrowia, którym obecnie jest właśnie on.
Czy opozycja nie za późno zabrała się za ustawę o refundacji:
Złożyliśmy poprawki dotyczące dwóch artykułów, które dziś są problematyczne. Niestety, nie zostały uwzględnione. Co więcej, złożyliśmy wniosek do Trybunału Konstytucyjnego, żeby ta ustawa w całości przepadła. Poza tym chcieliśmy w tej sprawie wysłuchania publicznego, ale nasz wniosek także przepadł. Cóż, jesteśmy tylko opozycją. (...) Jasne, że nie wszystkie merytoryczne działania są nagłaśniane. Taka jest natura rzeczy i nie robię z tego zarzutu. Mówię tylko, że próbowaliśmy, biliśmy na alarm. Niestety, nie udało się.
Hofman mówił też o zarzutach wobec opozycji:
Ja dokładnie pamiętam, że Jarosław Kaczyński proponował likwidację NFZ, że Bolesław Piecha jako przewodniczący Komisji Zdrowia nawoływał do odrzucenia ustawy lub przynajmniej przyjęcia dwóch poprawek, które uchronią nas przed problemami. Oczywiście, spektakularne są tylko takie działania, jak wnioski nieufności, dlatego go składamy. Jednak wszystkie inne niezbędne rzeczy zrobiliśmy. Gdyby media nagłośniły wtedy sprawę, być może dziś nie byłoby problemu. (...) Tym samym głosem mówiliśmy w lipcu, w październiku i mówimy dziś. Przy tym szumie medialnym może teraz wreszcie uda się posłuchać opozycji.
A co z niepotrzebnym i jałowym szumem, który wytwarza sama opozycja?