W serwisie wyborcza.pl czytamy:

Władze KGHM twierdzą, że nałożenie na spółkę nowego podatku od wydobycia miedzi i srebra spowoduje, że wydobycie w Zagłębiu stanie się częściowo nieopłacalne. Zamknięta mogłaby zostać jedna kopalnia i jedna huta, a pracę mogłoby stracić nawet 4,5 tys. pracowników.

Nowy podatek zapowiedział premier Donald Tusk w listopadzie. W grudniu Ministerstwo Finansów przedstawiło projekt ustawy. Jeśli zostanie uchwalona, Polska Miedź zapłaci z tego tytułu 1,8 mld zł, a w przyszłym 2,2 mld zł.

Jest jednak "ale" – jak powiedział wczoraj w telewizji TVN CNBC Herbert Wirth, prezes KGHM:

Z ekonomicznego punktu widzenia eksploatacja złoża w Lubinie byłaby nieopłacalna. Zakłady Górnicze "Lubin" mają dosyć ubogie złoże. Powstaje pytanie o sensowność eksploatacji złoża ubogiego w takich warunkach.

Lubin jest jedną z trzech kopalń KGHM w Zagłębiu Miedziowym. I najstarszą z nich.

"Gazeta" dotarła do wyliczeń KGHM, z których wynika, że po wprowadzeniu nowego podatku koszt wydobycia jednej tony miedzi wzrośnie w Lubinie o 142 proc. i osiągnie pułap 27 tys. zł (w 2010 roku w całym KGHM było to ok. 13 tys. zł).

Sprawa już budzi kontrowresje. 30 grudnia wicepremier Waldemar Pawlak mówił, że podatek od kopalin nie może doprowadzić Polskiej Miedzi do ruiny. Wczoraj minister skarbu dodawał, że trzeba zweryfikować planowany podatek od kopalin.

Jednak Ministerstwo Finansów nie uznaje kompromisów. Wiceminister Maciej Grabowski oświadczył, że przedstawiony projekt jest wersją "absolutnie finalną". Już w piątek ma trafić pod obrady Komitetu Stałego Rady Ministrów.