Michał Deskur i Roman Dmowski zastąpili niespodziewanie gen. Adama Rapackiego, który dotąd nadzorował pracę służb mundurowych w MSW.
Konrad Piasecki w RMF pytał ministra Cichockiego: "Księgowy nadzorujący pracę policji i Biura Ochrony Rządu. Przyzna pan - ciekawy eksperyment". Cichocki odpowiadał:
To będzie nabierał doświadczenia, tak jak ja cztery lata temu uczyłem się. Mam nadzieję, że z powodzeniem.
Minister przyznał, że już po kilku dniach chciał odwołać generała Rapackiego.
Nie myślał pan, żeby przy okazji tych zmian odwołać także szefa Biura Ochrony Rządu?
Nie myślałem.
Prokuratura już teraz mówi: BOR w Smoleńsku nie wypełnił należycie swojego zadania. Czy to nie jest argument, żeby odwołać generała Janickiego?
Ja nie jestem prokuratorem, żeby...
Pytany o tezę opozycji, że wobec przyznania Cichockiemu także nadzoru nad służbami specjalnymi, ma on dziś uprawnienia jak kiedyś Czesław Kiszczak, minister odparł:
Będę o tym myślał (…). Nie chciałbym w tym momencie rozpoczynać kolejnej zmiany legislacyjnej.
Myślę, że to byłaby logiczna zmiana, taka systemowa, dlatego że ABW odpowiada za szereg obszarów bezpieczeństwa, które bardzo dobrze uzupełniają się z tymi służbami, które dzisiaj pracują pod nadzorem MSW.