Wszystko zależy od tego, kto w danym mieście rządzi. W Warszawie władzę sprawuje Hanna Gronkiewicz-Waltz, wiceprzewodnicząca PO, która pomnika nie chce i będzie go zwalczała wszelkimi metodami. Natomiast PiS poza Radomiem nie rządzi w żadnym dużym mieście. W sprawie Smoleńska nie ma wspólnej pamięci. Polacy się podzielili.
Zapytany, czy możliwe było uniknięcie podziałów dwa lata temu, odpowiada:
Nie sądzę. Choć może napięcia byłyby mniejsze, gdyby nie np. brutalne wypowiedzi Janusza Palikota czy histeria "Gazety Wyborczej" wokół pochówku na Wawelu.
O wypowiedzi Donalda Tuska, który stwierdził, że "nie rozumie determinacji rodzin ofiar" w sprawie ekshumacji:
Co to znaczy "nie rozumie"? To nie on stracił członka rodziny w Smoleńsku i nie wie, co te rodziny czują. Nie powinien tego mówić. Zazwyczaj premier stara się używać języka bardziej dyplomatycznego. Tu też mógł się powstrzymać.
Jak długo jeszcze Polacy będą podzieleni?
Bardzo długo. Może nawet kilkadziesiąt lat. W katastrofie zginęło wielu stosunkowo młodych ludzi, których przyjaciele i znajomi jeszcze długo będą czynni w życiu publicznym. Ta sprawa będzie żyła, dopóki będą żyć świadkowie. A może ich przeżyje i podzieli społeczeństwo na dłużej? Wojna domowa w Hiszpanii - choć jej uczestnicy nie żyją - do dziś dzieli hiszpańskich polityków, media i opinię publiczną.