Wczoraj odbyło się spotkanie koalicjantów za zamkniętymi drzwiami. Dziś na wspólnej konferencji premierów mieliśmy poznać kształt porozumienie koalicjantów – zapowiadał ją dwukrotnie minister Paweł Graś. Tymczasem Waldemar Pawlak demonstracyjnie wyszedł z Kancelarii Premiera, a Centrum Informacyjne Rządu potwierdziło, że nie będzie nawet zwyczajowej konferencji premiera po posiedzeniu rządu.
Jakub Sobieniowski z TVN próbował porozmawiać z Pawlakiem zaraz po jego wyjściu z posiedzenia rządu.
Co z konferencją. Cała Polska czekała. Zapowiadaliście to obaj panowie.
Nie będzie. Rozmowy w biegu
Pawlak chciał schronić się przed do rządowej limuzyny przed kolejnym pytaniem:
Kiedy dowiemy się szczegółów na temat reformy emerytalnej?
Jeżeli zaprosi mnie pan do studia – na pewno przyjdę
Krzysztof Kosiński, rzecznik ludowców potwierdził tvp.info:
Złożyliśmy premierowi trzy propozycje, ale premier Donald Tusk wszystkie odrzucił.
Grzegorz Miecugow w TVN24 komentuje:
Kompromisu nie ma i wydaje mi się, że nie będzie. Dlatego, że obie strony tego sporu – a przecież to koalicjanci – bardzo ambicjonalnie to traktują. Jeżeli pan premier odrzuca wszystkie kompromisowe propozycje, to znaczy, że tego porozumienia nie chce. Z kolei PSL też nie chce być traktowany jako maszynka do głosowania.
Miecugow dodał:
Pytanie, moim zdaniem, brzmi tak: czy to jest kolejna porażka z cyklu tych tegorocznych wpadek premiera i POm czy być może jakiś plan. Czyli nie patyczkowanie się z PSL, lecz uchwalenie tej reformy przy pomocy Palikota, rozpad koalicji i wcześniejsze wybory - o czym się od kilku dni w kuluarach – że Donald Tusk, patrząc na sondaże, robiąc swoje sondaże chce jeszcze raz zagrać va banque i jeszcze raz tym rosnącym PiS postraszyć wyborców PO i zrobić wybory na jesieni. A już się przetoczy Euro, już będzie po igrzyskach olimpijskich – zrobimy sobie nową kampanię, nowe wybory. Być może on jest właśnie konsekwetnie realizowany, wdrażany w życie. (…) Możemy czuć się nieco oszukani tą nieustającą kampanią wyborcą, ale ta nie ustępliwość pana premiera może świadczyć, że jest za tym jakiś plan.
Isotnie: promocja Palikota jest wdrażana z wielką konsekwencją, i to już nie tylko w TVN24.