Ci ludzie mają poczucie, że uczestniczą w czymś wielkim. Używają sformułowań typu „podziemie".
Najwyraźniej obaj rozmówcy są zgodni, że to reakcyjne podziemie jest groźne:
Tusk mówił w Sejmie w piątek, że mamy w kraju zimną wojnę, ale możemy mieć też gorącą. Ci ludzie sprzed pałacu prezydenckiego Polski nie podpalą.
Determinacji im nie brakuje.
Oczywiście, najgroźniejszy jest prezes PiS, który zdaniem Kamińskiego:
Dzisiaj jest kimś więcej niż liderem politycznym. Jest arcykapłanem. (…) On jest teraz strażnikiem świętego ognia zmarłego prezydenta.
Machała nie przegapił okazji, by wybitnemu ekspertowi w dziedzinie "kaczorologii praktycznej" zadać pytania, na które musi znać odpowiedź:
Jaki jest stan ducha Jarosława Kaczyńskiego?
W książce, która ukaże się w przyszłym tygodniu, stawiam tezę, że nie jest to ani gniew, ani radykalizm. W głowie Kaczyńskiego panuje od wielu lat panika związana z jego obsesją wieku, z tym, że popełnia kolejne błędy, które wszyscy widzą. Wie, że w następnych wyborach będzie miał już 68 lat, a świetnie pamięta, ile lat mieli premierzy RP, gdy dochodzili do władzy.
Jeśli już nie walczy o władzę, to o co?
O monopol na prawicy. Jego zachowanie uniemożliwia jakąkolwiek rozsądną rozmowę o Smoleńsku.
Gdyby jednak były premier był "rozsądny", może zasłużyłby na poparcie europosła PJN. Bo jak wyznaje, "też nie może pogodzić się ze Smoleńskiem".
Byłbym skłonny zadawać rządowi twarde i ostre pytania w sprawie katastrofy smoleńskiej, ale nie chcę tego czynić, gdyż będę uznany za sojusznika tych, którzy uważają, że Tusk jest zdrajcą narodu. Ja nie uważam Tuska za zdrajcę narodu.
I dlatego przekonuje, że:
Tusk na konfrontacji z Kaczyńskim zyskuje i byliśmy tego świadkami w Sejmie.
Jego słowa, że lepiej się nie urodzić, niż żerować na tragedii, są moralnie prawdziwe i politycznie słuszne. Bo oddają to, co myśli o politycznej rozgrywce wokół Smoleńska większość Polaków.
A co większość Polaków myśli o Michale Kamińskim?