Aleksandra Pinkas i Piotr Gociek wyliczają:
Z relacji reporterów i słuchaczy Radia Wnet oraz niezależnych fotoreporterów wyłania się obraz daleki od doniesień oficjalnych mediów. Co zatem jest prawdą, a co nieprawdą?
Po czym analizują:
1. To Polacy zaczęli – PRAWDA
– Bójkę z rosyjskimi kibicami polscy chuligani wszczęli już w chwili, gdy Rosjanie wyruszyli na Stadion Narodowy – mówi Paweł Szczepański, kibic (…)
2. Wszyscy obecni Polacy byli nastawieni wrogo do Rosjan – NIEPRAWDA
(…) Obecny na miejscu dziennikarz „Rzeczpospolitej” Jarosław Stróżyk zaznacza, że zamieszek nie można usprawiedliwiać, ale zauważa. – Z jednej i z drugiej strony pojawili się dresiarze w kapturach. Od początku byli nastawieni, żeby przy okazji mistrzostw z kimś się pobić – komentuje.
3. Rosjanie nikogo nie atakowali – NIEPRAWDA
Fakty są inne. Podczas zamieszek ucierpiał nie tylko dziennikarz „Gazety Polskiej Codziennie” Wojciech Mucha. Rosyjscy kibice pobili także reportera Radia Wnet Antoniego Trzmiela, który na moście Poniatowskiego nagrywał reportaż.
– Dostałem pałką w potylicę od jednego z Rosjan – opowiada. – Rosjanie atakowali nas, kiedy odwracaliśmy się do nich plecami. Bili także fotoreporterów.
4. Podczas przemarszu nie było żadnych prowokacji ze strony rosyjskiej – NIEPRAWDA
– W maszerującej grupie Rosjan pojawili się pseudokibice z różnymi komunistycznymi symbolami. Prowokowali Polaków do bójek np. kierując w ich stronę niecenzuralne słowa. Widziałem co najmniej kilkunastu kibiców z flagami ZSRR – ocenia Paweł Szczepański.
5. PiS, Solidarni 2010 i ogólnie „prawica” odpowiada za zamieszki – NIEPRAWDA
Przed Stadionem Narodowym to kibice rosyjscy zwyzywali młodych Polaków, którzy ustawili się przed samym wejściem z transparentem nawiązującym do katastrofy smoleńskiej.
– Rosjanie się z nich śmiali, szydzili i gwizdali – opowiada Alicja Majcherczyk, słuchaczka Radia Wnet, która na mecz z Rosją wybrała się z rodziną i była świadkiem tych wydarzeń.
(…) Apel Dominiki Wielowiejskiej z czwartkowej „Gazety Wyborczej”, by Jarosław Kaczyński odciął się od kiboli jest równie absurdalny jak list posłów Ruchu Palikota do rosyjskiego ambasadora w Polsce, w którym obciążają winą za zamieszki „grupy bandytów inspirowanych przez środowisko związane z PiS, Radio Maryja oraz Solidarni 2010”.
6. Policja stanęła na wysokości zadania – NIEPRAWDA
Reakcję policji podczas zamieszek na moście Poniatowskiego chwalili prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz i premier Donald Tusk (…) Co innego sądzi jednak dziennikarz Radia Wnet Antoni Trzmiel, który podczas marszu rosyjskich kibiców nagrywał reportaż. – Widać było braki w przygotowaniu policji. Słyszałem jak dowodzący akcją na moście krzyczał „każdy policjant jest na wagę złota”. A helikopter policyjny pojawił się dopiero pod koniec całego zamieszania – opowiada.
(…) A akcja zakończyła się pałowaniem oraz ostrzelaniem na oślep przy pomocy gumowej amunicji zarówno bandytów, jak i Bogu ducha winnych kibiców. Zdjęcia dokumentujące obrażenia przypadkowych, niewinnych ofiar znaleźć można w Internecie na blogach niezależnych fotoreporterów.
7. Służby medyczne były przygotowane do akcji – NIEPRAWDA
Jak wynika z ustaleń Radia Wnet karetki pojawiły się na moście Poniatowskiego po 15-20 minutach od wezwania – sytuacja co najmniej dziwna, biorąc pod uwagę, że wszyscy spodziewali się incydentów podczas marszu. Dlaczego zatem pomocy medycznej nie było na miejscu? W dodatku – czego świadkiem był Antoni Trzmiel – policja wrzucała do tych samych karetek zwaśnionych chuliganów polskich i rosyjskich.
Na stronie serwisu radiownet.pl także fotoreportaż.