Adam Hofman, nawiązując do skandalicznych żartów Wojewódzkiego i Figurskiego, przypomniał o "medialnym linczu", jaki miał być przeprowadzany na Janie Tomaszewskim, słynącym z mocnych wypowiedzi o PZPN i polskich piłkarzach.

Dziennikarka po wysłuchaniu wypowiedzi Adama Hofmana wypaliła:

Czy pan wie, jakie ja dostaję listy?

Hofman odparował:

Niech pani nie robi z siebie ofiary systemu, bo jest raczej odwrotnie.

Te słowa wyprowadziły Olejnik z równowagi. Dziennikarka rzuciła:

Niech pan nie miesza wszystkiego do jednego worka. Rozmawiamy o Wojewódzkim i Figurskim, a pan o katastrofie smoleńskiej. A Marysia o pierogach i w kółko to samo.

Hofman zareagował błyskawicznie:

A pani nie widzi, że tolerowaliście Wojewódzkiego i Figurskiego, jak śmiali się z ofiar katastrofy smoleńskiej? Daliście im palec, wzięli całą rękę. Gdzie wy wtedy byliście ze swoimi słowami krytyki? Dlaczego zmarłych można obrażać, a nie można Ukrainek? No sorry, zmarłych również nie wolno obrażać.