Durczok mówił o wczorajszych wywiadach Donalda Tuska:

To nie ten powab, nie ten świeży język polityki, jakim się posługiwał. Premier zawsze mówił jasnym, prostym językiem, rzadko spotykanym w polityce. Wczoraj było inaczej.

I dodał:

Premier jest już nieco zmęczony. Piąty rok rządzenia musi zużywać. Premier nie daje jasnego komunikatu, tylko ciągle wygłasza "mini-expose". W jego słowach nie przebija się jeden wyraźny sygnał dla ludzi.

Według Durczoka same założenia Platformy są złe:

PO cały czas myśli nad różnymi problemami jak np. in vitro czy umowy śmieciowe, ale nie potrafi powiedzieć, co konkretnie zrobi z pieniędzmi przeznaczonymi na określone inicjatywy.

Donald Tusk stwierdził wczoraj, że jest bezkonkurencyjny i nie zaprzeczył, że nie ma z kim przegrać. Durczok nie jest taki pewny:

Ale premier ma już z kim przegrać i zobaczył to w ostatnich sondażach. Winny jest marazm PO, przyznał to sam premier. Ostatni rok był dla PO niełatwy, zabrakło jej energii, politycy trochę przespali ostatni rok. Teraz premier próbuje to zaklinać mówiąc, że będzie lepiej.