Europoseł PO Jacek Protasiewicz nieobecność najważniejszych osób w państwie tłumaczył w następujący sposób:
Nieobecność władz spowodowana była obawą przed zamienieniem się uroczystości pogrzebowych w wiec polityczny z gwizdami i okrzykami pod swoim adresem, co by mogło zaszkodzić powadze chwili.
Natomiast Ziemkiewicz stwierdza:
Przypomina mi się określenie wymyślone przez redaktora Wiktora Świetlika – „polityk typu buuuuu", a którego to określenia ponoć używał Donald Tusk na Bronisława Komorowskiego, to znaczy że jak się na polityka zrobi „buuuuu", to chowa się on we własne buty. Więc z wypowiedzi Protasiewicza wynika, że Tusk jest „politykiem typu fiuuuu". I to jest bardzo ważna wiadomość. Bo teraz trzeba tylko nabrać głęboko powietrza w płuca i gwizdnąć jeszcze mocniej, to może spierdzieli nie tylko ze Świątyni Opatrzności Bożej, ale w ogóle gdzieś z kraju.
I dodaje:
Pan eurodeputowany Protasiewicz jest gościem, który jako jedyny pozostaje na placu, gdy inni platformersi uciekają. Ostatnio też miał takie tournee po mediach w jakiejś ostatniej sytuacji kryzysowej. No i zawsze coś palnie, bo szczerze mówiąc, jest kompromitujące to co powiedział. Ale wolałbym pozostać przy wcześniejszym wyjaśnieniu.