"Rzeczpospolita": 20 stycznia 2009 roku był dniem ogromnej nadziei w Ameryce. Co z niej pozostało osiem lat później? Za co zostanie zapamiętany Barack Obama, który tego właśnie dnia został zaprzysiężony?
David Reynolds: Gdy dla BBC przygotowywaliśmy serial na podstawie mojej książki „America, empire of liberty" [„Ameryka. Imperium wolności" – red.] powiedziałem producentowi, że dzieje Stanów zakończymy na dniu zaprzysiężenia Obamy. Wtedy właśnie wszedł on do historii przez sam fakt, że nigdy dotąd człowiek o innej niż biała twarzy nie powiedział „ Ja prezydent, Stanów Zjednoczonych". To pozostanie jego największą spuścizną: przełamanie bariery rasowej.