Leki na cukrzycę, na przewlekłe choroby płuc, leki przeciwzakrzepowe czy przeciwpadaczkowe – to tylko część medykamentów, które mogą być w przyszłym miesiącu niedostępne w aptekach. Zabraknie także niektórych antydepresantów, a także leków stosowanych w niedoborach odporności. O spodziewanych brakach poinformowało w piątek w Dzienniku Urzędowym Ministerstwo Zdrowia.

Na wrześniowej tzw. liście antywywozowej znalazło się 178 pozycji. I choć to dużo, widać, że sytuacja zaczyna się poprawiać. Bo to o 37 pozycji mniej niż na liście z lipca i 34 mniej niż w maju. Jednak zdecydowana większość leków na nich się pokrywa.

Braki leków w aptekach powodują niepokój pacjentów.

Umieszczenie na liście antywywozowej oznacza, że wskazanego na niej leku brakuje w 5 proc. aptek w danym województwie. Informacje o brakach zgłaszają wojewódzcy inspektorzy farmaceutyczni głównemu inspektorowi, a ten informuje o tym ministra zdrowia.

Listy te zaczęto publikować w momencie, gdy nasiliły się problemy związane z nielegalnym wywozem leków z Polski. Umieszczenie na liście danego leku czy produktu leczniczego oznacza, że nie może on być wywożony poza granice Polski bez pozwolenia. Złamanie tego zakazu wiąże się z surowymi sankcjami. To nawet do dziesięciu lat więzienia.

Znowelizowane w 2019 r. przepisy wprowadziły wyraźny zakaz zaopatrywania się przez hurtownie farmaceutyczne w produkty lecznicze u detalistów, m.in. w aptekach. Zakaz ten obejmie również przesunięcia międzymagazynowe w obrębie jednej firmy, a więc np. z apteki do hurtowni tego samego właściciela.

Braki leków w aptekach powodują niepokój pacjentów. Gdy kończy się opakowanie, rozpoczyna się gorączkowe poszukiwanie medykamentów poprzez popularne serwisy ktomalek.pl i gdziepolek.pl, a następnie wyścigi w telefonowaniu do aptek, by zarezerwować produkt. Coraz mniejsze znaczenie ma lokalizacja apteki. Pacjenci potrafią jeździć po lek nawet po 100–200 km. Zdarza się, że by wykupić receptę, podróżują za granicę – do Niemiec lub Czech.

Na razie pacjent musi mieć receptę papierową. Jednak wkrótce możliwe będzie skorzystanie z e-recepty transgranicznej. Pod koniec lipca Ministerstwo Zdrowia poinformowało, że Polska otrzymała od Komisji Europejskiej (KE) zgodę na uruchomienie usługi wymiany e-recepty transgranicznej z innymi krajami członkowskimi.