Przed kilkoma dniami "Superwizjer TVN" opublikował reportaż, w którym pokazano jak w jednej z ubojni na Mazowszu dochodzi - bez nadzoru weterynaryjnego - do uboju zwierząt chorych na mięso, a także do robienia mięsa z martwych zwierząt.

Guillaume w rozmowie z francuskimi mediami podkreślił, że do czwartku francuskie służby sanitarne namierzyły i wycofały z obrotu ok. 500 kg mięsa z nielegalnego uboju w Polsce.

Francuskie służby zidentyfikowały dziewięć firm, które zostały "wrobione" w zakup tego mięsa. Żadna z tych firm nie zajmuje się bezpośrednią sprzedażą mięsa.

Guillaume przyznał, że nie wie czy brakujące 300 kg mięsa trafiło do sklepów czy wciąż znajduje się w chłodniach.

Według Głównego Lekarza Weterynarii w Polsce, Pawła Niemczuka, ok. 2,7 tony mięsa z nielegalnego uboju trafiło do 10 krajów UE - Francji, Szwecji, Portugalii, Rumunii, Węgier, Estonii, Finlandii, Hiszpanii, Litwy i Słowacji.

Z 560 tys. ton wołowiny produkowanej rocznie w Polsce 85 proc. trafia na eksport.