Chauvin w kwietniu został uznany za winnego morderstwa drugiego stopnia, które w amerykańskim systemie prawnym jest zbliżone do zabójstwa w zamiarze ewentualnym. W przeciwieństwie do pierwszego stopnia, nie zakłada, że sprawca działał intencjonalnie. Ława przysięgłych uznała także Chauvina winnym także dwóch innych zarzutów - morderstwa (ang. murder) trzeciego stopnia i zabójstwa (ang. manslaughter) drugiego stopnia.

Prokuratorzy domagali się dla Chauvina kary 30 lat pozbawienia wolności.

12 ławników w kwietniu wysłuchało zeznań 45 świadków, argumentów prokuratury i obrony. Jak w korespondencji z Nowego Jorku dla „Rzeczpospolitej” informowała Aleksandra Słabisz, decyzja postrzegana jest symbolicznie jako werdykt w sprawie policji amerykańskiej oskarżanej o niesprawiedliwe traktowanie czarnoskórych i innych mniejszości etnicznych.

Dowiedz się więcej: Sprawa George'a Floyda. Sąd specjalnego znaczenia

George Floyd zatrzymany przez policję z Minneapolis zmarł po tym jak funkcjonariusz, niemal dziewięć minut przygniatał kark mężczyzny, choć ten wielokrotnie mówił, że nie może oddychać. W rozprawie Derka Chauvina trwające 9 minut i 29 sekund nagranie było centralnym materiałem dowodowym, który prokuratura analizowała klatka po klatce.

W Minnesocie skazańcy są za dobre sprawowanie zwalniani warunkowo po odbyciu 2/3 kary, a pozostałą część wyroku odbywają pod nadzorem kuratora - pisze agencja Reutera.