Porwany przez mężczyznę autobus, w którym ma być około 20 pasażerów, stoi w centrum Łucka na placu Teatralnym, ma wybite okna, widać ślady kul.

Porywacz grozi pasażerom użyciem broni - jest uzbrojony w pistolet maszynowy, twierdzi, że ma przy sobie ładunek wybuchowy.

Według świadków mężczyzna miał oddać strzały w kierunku policjantów.

Centrum miasta zostało zablokowane, na miejscu są  policyjni negocjatorzy.

Polski konsulat w Łucku ostrzega Polaków przed zbliżaniem się do centrum miasta i apeluje o zachowanie ostrożności.

Mężczyzna, który przetrzymuje zakładników przedstawił się jako Maksym Płochoj, to pseudonim autora "Filozofii przestępcy". Ukraińskie służby ustaliły natomiast, że porywacz, urodzony w 1975 roku w Rosji,  był wcześniej dwukrotnie karany, a ponadto przebywał na przymusowym leczeniu psychiatrycznym.

Wcześniej sprawca porwania opublikował na YouTube nagranie, w którym sprzeciwia się "systemowi".