W sobotę na Rynku Głównym w Krakowie miały paść strzały. Jak informuje dziennik.pl, powołując się na relacje świadków, odgłosy przypominające wystrzały wywołały panikę wśród przechodniów. Według wstępnych doniesień serwisu gazetakrakowska.pl jedna osoba mogła zostać ranna.

Na miejscu pracują policjanci, którzy ustalają przebieg zdarzenia. Doniesienia o strzelaninie nie zostały jeszcze oficjalnie potwierdzone.

Strzelanina w Krakowie. Media informują o poszkodowanych

Jak podaje TV Republika, służby udzielały pomocy rannym, a teren zabezpieczali funkcjonariusze Straży Miejskiej.

Z kolei według serwisu Naszemiasto.pl co najmniej jedna osoba miała zostać postrzelona przez policję. Zniszczona została również witryna sklepu znajdującego się w pobliżu Bazyliki Mariackiej.

Czytaj więcej

Strzelanina w Warszawie. Podczas interwencji funkcjonariusz śmiertelnie ranił kolegę

Radio Kraków przekazało natomiast doniesienia o osobie, która miała strzelać do ludzi z samochodu osobowego w rejonie ulicy Sławkowskiej. Według przytoczonych przez rozgłośnię informacji poszkodowanych mogło zostać wiele osób.

Kraków. W pobliżu Rynku Głównego odbywała się demonstracja

W czasie, gdy miało dojść do zdarzenia, niedaleko Rynku Głównego trwała demonstracja środowisk prawicowych dotycząca kryzysu w Trybunale Konstytucyjnym. Nie ma jednak informacji wskazujących na związek między zgromadzeniem a doniesieniami o strzelaninie.

Artykuł jest aktualizowany