46-letni sprawca ataku został zatrzymany. Motywy jego działania nie są jasne.

W wyniku ataku zginęła jedna osoba - 47-letni obywatel Boliwii, który pracował w centrum handlowym. Wśród rannych jest jeszcze jeden pracownik centrum i czterech klientów, w tym Mari.

Czytaj więcej

Atak nożownika w Londynie. Trzy osoby ranione w biały dzień

Agent piłkarza poinformował, że obrażenia, jakich doznał zawodnik, nie są poważne.

Dyrektor generalny klubu Monza, Adriano Galliani, powiedział w rozmowie z telewizją Sky Italy, że "Mari ma dość głęboką ranę pleców, ale na szczęście żaden z ważnych organów nie został uszkodzony". - Jego życiu nic nie zagraża, powinien szybko wrócić do zdrowia - dodał.

Mari ma dość głęboką ranę pleców, ale na szczęście żaden z ważnych organów nie został uszkodzony

Adriano Galliani, dyrektor generalny klubu Monza

29-letni piłkarz jest wypożyczony do grającego w Serie A klubu Monza z Arsenalu Londyn.

Menadżer Arsenalu, Mikel Arteta zapewnił, że macierzysty klub piłkarza jest w kontakcie z krewnymi zawodnika. - Jest w szpitali, ale wszystko wydaje się być w porządku - stwierdził Arteta.

"Drogi Pablo, wszyscy jesteśmy z tobą i twoją rodziną, kochamy cię, walcz, tak jak umiesz to robić, jesteś wojownikiem i szybko wrócisz do zdrowia" - napisał na Twitterze Galliani.