Czytaj więcej
24 lutego Rosja dokonała pełnowymiarowej inwazji na Ukrainę. Prezydent Ukrainy, Wołodymyr Zełenski, podziękował Senatowi RP za uchwałę uznającą wła...
O "adopcji" chłopca z Ukrainy przez rzeczniczkę praw dziecka informuje rosyjska propagandowa stacja RT.
- Widziałam swojego syna, kiedy grupa 31 dzieci została ewakuowana z Mariupola - powiedziała Lwowa-Biełowa podczas konferencji prasowej z okazji rocznicy powołania jej na stanowisko.
Dodała, że w sumie do Rosji przeniesiono około dwóch tysięcy sierot. Około 350 dzieci z Donbasu zostało przewiezionych do rodzin zastępczych w Rosji.
Rzeczniczka zapowiedziała, że wkrótce w oficjalnej bazie pojawi się wykaz wszystkich dzieci, które czekają na adopcję.
W związku z wypowiedzią rosyjskiej urzędniczki, ukraińskie MSZ wydało oświadczenie, w którym mówi o uprowadzeniu dzieci przez rosyjską armię.
"Wywożenie ukraińskich dzieci z tymczasowo okupowanych terytoriów Ukrainy do Rosji, a następnie ich adopcja przez obywateli rosyjskich, w rażący sposób narusza ustawodawstwo Ukrainy, a także Konwencję Genewską o ochronie osób cywilnych podczas wojny z 1949 roku, która przewiduje zobowiązanie władzy okupacyjnej do niezmieniania stanu cywilnego dzieci, oraz Konwencję ONZ o prawach dziecka z 1989 roku" - stwierdzono.
Na wniosek szefa MSZ Dmytro Kułeby, ma zostać otwarta sprawa przeciwko rosyjskiej rzeczniczce
"Wzywamy społeczność międzynarodową do zdecydowanego potępienia trwających zbrodni Rosji i jej urzędników wobec dzieci na tymczasowo okupowanych terytoriach Ukrainy" - przekazano.
"Ukraina będzie nadal dokładać wszelkich starań, aby ukraińskie dzieci, które zostały nielegalnie zabrane i adoptowane w Rosji, wróciły do swoich rodziców lub opiekunów prawnych" - czytamy w oświadczeniu.