Dwóch mężczyzn we Francji bardzo niefortunnie wybrało cel napadu rabunkowego. Wkroczyli uzbrojeni w broń myśliwską do restauracji sieci McDonald's w niedzielę (05.06.2016) około godz. 20.40, gdzie akurat jadło kolację 11 członków specjalnej grupy operacyjnej żandarmerii. Restauracja znajdowała się w centrum handlowym w miejscowości Ecole-Valentin.

Prawie filmowy scenariusz

Napastnicy w restauracji oddali strzały w powietrze, po czym obrabowali kasę. Jak podaje francuski dziennik „Sud Ouest", w kasie było prawie 2000 euro. Przestępcy pierwsze strzały oddali już przed restauracją. Jak informuje francuski kanał telewizyjny „France Televisions", kiedy goście usłyszeli pierwsze strzały, sądzili, że jest to zamach i rzucili się w panice do wyjścia, ale wtedy wpadli tam uzbrojeni mężczyźni.

Zapis monitoringu pokazuje, jak jeden z mężczyzn groził bronią 35 gościom i 15 pracownikom i rozkazał im rzucić się na ziemię. Drugi opróżnił w tym czasie kasę.

Z zimną krwią

Jak donosi francuska stacja „BFM TV", siedzący w restauracji komandosi najpierw nie reagowali, aby nie narażać na niebezpieczeństwo innych gości. Kiedy przestępcy zaczęli uciekać, komandosi, szkoleni także na okoliczność porwań i ratowania zakładników, wszczęli pościg.

Obezwładnili jednego z mężczyzn, kiedy ten upadł. Drugiego postrzelili i także obezwładnili. Obydwaj przestępcy przebywają jeszcze w szpitalu. Policja wszczęła śledztwo w związku z napadem rabunkowym z użyciem broni.

 

Autopromocja
Bezpłatny e-book

WALKA O KLIMAT. Nowa architektura energetyki

POBIERZ