Liczba spraw tego typu w ciągu ostatnich dwóch lat podwoiła się - wynika z przedstawionych przez BBC danych (statystyki dotyczą tylko Anglii i Walii - red.).

Nadkomisarz Simon Bailey przyznaje, że fakt, iż liczba przypadków, w których nieletni udostępniają w sieci swoje zdjęcia o charakterze seksualnym zwiększa się jest "niepokojący". Zdaniem Bailey'a administratorzy mediów społecznościowych powinni szybciej reagować na tego typu materiały usuwając je z serwisów.

W porównaniu do lat 2014-2015 liczba spraw dotyczących sextingu z udziałem nieletnich zwiększyła się aż o 131 proc.

Nadkomisarz Bailey podkreśla, że zarówno udostępnianie, jak i posiadanie na swoim komputerze erotycznego zdjęcia, na którym widać osobę nieletnią jest niezgodne z prawem.

Z danych udostępnionych przez policję wynika, że najmłodsze dziecko, którego dotyczyła sprawa związana z sextingiem miało 10 lat. Najwięcej spraw dotyczy z kolei 14-latków.

Ofiarami sextingu padają najczęściej dziewczęta. Co ciekawe liczba spraw dotyczących sextingu wyraźnie zmniejsza się w sierpniu co oznacza, że dzieci najczęściej padają ofiarą sextingu w czasie roku szkolnego.