Marcin M. został zatrzymany w czwartek krótko przed północą na warszawskim Mokotowie.

Jak podaje RMF FM, policyjny patrol zauważył dwóch mężczyzn, którzy na widok policji zaczęli się "zachowywać nerwowo".

Obaj zostali zatrzymani, a po wylegitymowaniu - "sami wyjęli z kieszeni woreczek z suszem", podaje stacja.

U jednego z zatrzymanych zabezpieczono 0,5 g narkotyku, najprawdopodobniej marihuany, u Michała M. - 1,5 g.

Dziś najprawdopodobniej obaj zatrzymani mężczyźni usłyszą zarzut nielegalnego posiadania narkotyków, za co grozi do 3 lat więzienia.

Po spędzeniu nocy w areszcie i przesłuchaniu, podczas którego przyznał się do posiadania narkotyków, Michał M. usłyszał zarzut posiadania środków odurzających i został zwolniony do domu.

Michał M. jest raperem, synem znanego adwokata. Prawnik wczoraj informował w mediach społecznościowych, że otrzymał informację z numeru infolinii CBA o śmierci syna.

Czytaj więcej

Fałszywe telefony. Prof. Matczak poinformowany o śmierci syna. Córka Giertycha zastraszona