Khashoggi - znany z krytycznego stosunku do saudyjskiego następcy tronu, Mohammeda bin Salmana, został uduszony, a jego ciało po śmierci poćwiartowano i - być może - rozpuszczono w kwasie. Saudyjczyk był od roku rezydentem USA, publicystą "Washington Post". Podejrzewa się, że za zabójstwem mogą stać osoby z otoczenia saudyjskiego następcy tronu - choć saudyjska rodzina królewska zapewnia, że żaden z jej przedstawicieli nie wiedział o planie zabicia dziennikarza.

Trudeau poinformował, że on sam nie słyszał nagrań dostarczonych przez tureckich śledczych Arabii Saudyjskiej, a także sojusznikom Turcji, takim jak USA czy Wielka Brytania. Został jednak poinformowany o treści nagrań.

- Kanada w pełni zapoznała się z tym, czym podzieliła się Turcja - powiedział Trudeau.

Premier Kanady mówił, że poruszał ten temat w rozmowie telefonicznej z prezydentem Turcji Recepem Tayyipem Erdoganem, a także podczas krótkiej rozmowy z Erdoganem w Paryżu, gdzie obaj uczestniczyli w obchodach 100. rocznicy zakończenia I wojny światowej.

Trudeau miał podziękować Erdoganowi za "zdecydowaną reakcję na sytuację Khashoggiego".

Premier Kanady nie wyjaśnił w jaki sposób nagrania wpłyną na jego stosunek do Arabii Saudyjskiej i ewentualną reakcję na zabójstwo Khashoggiego.

Trudeau podkreślił jedynie, że Kanada nadal będzie - wraz z sojusznikami - angażować się w śledztwo, które ma wyjaśnić kto dokładnie jest odpowiedzialny za zamordowanie Khashoggiego.