Frank Magnitz, lider AfD w Bremie, opuścił noworoczne przyjęcie w lokalnym muzeum sztuki Kunsthalle, gdy został napadnięty przez trzech zamaskowanych mężczyzn.
Napastnicy uderzyli go ciężkim przedmiotem w głowę i skopali. Spłoszył ich robotnik budowlany, który wezwał pomoc.
Magnitz w ciężkim stanie trafił do szpitala.
Policja uważa, że pobicie polityka miało podłoże polityczne.
W ubiegłym tygodniu pod biuro Alternatywy dla Niemiec w Saksonii na wschodzie kraju został podłożony ładunek wybuchowy. Nikt nie odniósł obrażeń.
AfD weszła do niemieckiego parlamentu po raz pierwszy po ubiegłorocznych wyborach. Ta eurosceptyczna i antyimigrancka partia ma 94 przedstawicieli w Bundestagu oraz swoich przedstawicieli we wszystkich parlamentach krajów związkowych.