Reklama
Rozwiń
Reklama

Australia: Zabił żonę, bo chciał dołączyć do Daesh

Policja w Melbourne prowadzi śledztwo w sprawie mężczyzny, który zamordował a następnie zbezcześcił zwłoki żony na oczach ich dzieci. Powodem zabójstwa miał być fakt, że kobieta sprzeciwiła się jego planom dotyczącym dołączenia do Daesh.

Aktualizacja: 24.03.2017 05:55 Publikacja: 24.03.2017 05:41

Australia: Zabił żonę, bo chciał dołączyć do Daesh

Foto: 123RF

35-latek jest oskarżony również o przemoc wobec dzieci i oparzenie jednego z nich gorącą wodą. Sąd nie ujawnił tożsamości podejrzanego, aby chronić pozostałych członków jego rodziny.

Mężczyzna został aresztowany w lipcu 2016 roku. Jego dzieci zeznały, że widziały jak ojciec zamordował matkę nożem. Jedno z nich zeznało, że ciało matki było "całe we krwi".

 

Po zabójstwie 27-letniej kobiety jej mąż miał zawinąć ją taśmą klejącą i torbami foliowymi po czym umieścił jej ciało w bagażniku samochodu. Ciało kobiety miał porzucić na łąkach niedaleko kortów tenisowych, po czym zabrał dzieci do piekarni, gdzie zrobił zakupy - wynika z ustaleń prokuratury.

Sekcja zwłok kobiety wykazała, że doznała ona licznych obrażeń twarzy, nóg i pleców.

Reklama
Reklama

Prokurator ustalił, że mężczyzna miał mówić swojemu szwagrowi iż kłócił się z żoną w związku ze swoimi planami wyjazdu do Syrii i dołączenia do Daesh. Podczas takiej kłótni, sześć miesięcy przed śmiercią kobiety, zranił ją nożem w rękę.

Przez kilka miesięcy przed jej śmiercią mąż zakazywał żonie wychodzenia z domu, rozmawiania z rodziną i oglądania telewizji. Dzieci pary nie chodziły do szkoły i nie potrafiły dobrze mówić po angielsku. Ojciec chciał je nauczyć mówić wyłącznie po libańsku. Miały znać jedynie Koran - wynika z ustaleń prokuratury.

Przestępczość
Afera korupcyjna na Ukrainie. Były minister zatrzymany na granicy
Przestępczość
Nowe ustalenia w sprawie śmierci Aleksieja Nawalnego
Przestępczość
Strzelanina na amerykańskim uniwersytecie. Są ofiary
Przestępczość
Najczęstsze przyczyny śmierci kobiet w ciąży i po porodzie. Nowe dane z USA zaskakują
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama