Chętni do zwiedzania muzeum utrzymanego w różowym kolorze musieli rezerwować bilety, aby nie doszło do powstania tłoku. Zapowiedź otwarcia takiego miejsca wywołała ogromne zainteresowanie wszystkimi eksponatami.

 - To była duża frajda w dmuchanym zamku, mieliśmy maski na twarzy, skakaliśmy w nim, aby zrzucić kalorie - stwierdziła specjalistka od fitnessu Trudy Sweeney zajadając loda z czerwonej fasoli. Jej przyjaciel Mitch Tugade dodał, że muzeum jest miłym oderwaniem się od pandemii - To naprawdę dobre miejsce. Kiedy jest się tu, człowiek jest szczęśliwy i zapomina o tym, co jest na zewnątrz - powiedział.

Muzeum Lodów ogłosiło, że zamierza otworzyć wkrótce nowe lokale. W najbliższą sobotę będzie to w Austin w Teksasie. Jego flagowy lokal w Nowym Jorku jest ogromnie popularny w mediach społecznościowych, przyciąga często celebrytów - pisze Reuter.

Szef muzeum w Singapurze, Prakash T stwierdził, że największą zaletą nowej placówki jest to, że uszczęśliwia ludzi. - Wspomaga także twórczą część mózgu, pomaga zapomnieć o wielu sprawach. Więc z całą pewnością spełnią pożyteczną rolę, pozwala odpocząć od wszystkiego, co dzieje się na zewnątrz - powiedział.

W muzeum o powierzchni 5574 m2 obowiązuje surowy regulamin antywirusowy, kontrole przed wejściem i pokazywanie zaświadczeń o szczepieniach albo ujemnych testów na COVID-19. - Czujemy się tu pewnie, wszyscy nosimy maski, poza chwilami, kiedy czegoś próbujemy. Dużo ludzi jest to zaszczepionych, więc uważamy, że nie ma dużego ryzyka, cieszymy się, że możemy tu być - stwierdziła trenerka osobista Amanda Lim.