Oto przegląd najważniejszych wydarzeń, które miały miejsce w nocy z 27 na 28 września:

Łukasz Gibała wygrywa I turę wyborów prezydenckich w Krakowie

W nocy policzono wszystkie głosy oddane w I turze przedterminowych wyborów prezydenckich w Krakowie. Jest już pewne, że w II turze zmierzą się ze sobą Łukasz Gibała (założyciel stowarzyszenia Kraków dla Mieszkańców) i Monika Piątkowska (senator, kandydatka popierana przez KO i PSL).

Czytaj więcej

W Krakowie policzono wszystkie głosy. Łukasz Gibała przed Moniką Piątkowską

Gibała zdobył w wyborach 36,38 proc. głosów (zagłosowało na niego 93 042 osoby), a Monika Piątkowska – 29,91 proc. (76 514 osób). Trzecie miejsce zajął kandydat PiS, Michał Dwernicki (17,5 proc., 44 772 głosy).

Frekwencja w wyborach wyniosła 43,5 proc. Druga tura odbędzie się za dwa tygodnie. 

Rosjanie zaatakowali Charków. Duża liczba rannych

Charków był w nocy celem ataku powietrznego Rosji. Rosyjska bomba miała trafić w budynek mieszkalny. Rannych zostało co najmniej 20 osób, w tym ośmioro dzieci – wynika z informacji przekazywanych przez gubernatora obwodu charkowskiego, Ołeha Synehubowa. 

Synehubow zaznaczył jednocześnie, że nikt z poszkodowanych nie został ciężko ranny. 

Donald Trump miał zaoferować Xi Jinpingowi zakup amerykańskiego uzbrojenia

David Perdue, ambasador USA w Chinach, ujawnił na antenie Fox News, że w czasie rozmów z Xi Jinpingiem Donald Trump miał w pewnym momencie zaoferować przywódcy Chin zakup amerykańskiego uzbrojenia.

Propozycja padła w kontekście sprzedaży amerykańskiej broni na Tajwan – Chiny wywierają na USA presję w sprawie wstrzymania uzbrajania wyspy, którą Pekin uważa za zbuntowaną prowincję.

Relacjonując przebieg rozmów na temat przyszłej sprzedaży amerykańskiej broni Tajwanowi Perdue stwierdził, że Trump tłumaczył Xi: „Hej, sprzedajemy broń innym na całym świecie”. – W pewnym momencie zapytał nawet prezydenta Xi, czy nie chciałby trochę jej kupić – dodał amerykański ambasador w Chinach.

W Wenezueli zatrzymano znanego opozycjonistę

Fernando Torrealba, znany wenezuelski opozycjonista został zatrzymany 27 września przez podległe reżimowi służby bezpieczeństwa, podczas demonstracji na rzecz demokratyzacji kraju. Jednym z postulatów było żądanie powrotu do ojczyzny nieformalnej liderki opozycji Marii Coriny Machado.

Miejsce aresztu Torrealby, który jest jednym z przywódców opozycyjnej partii Vente Venezuela, jest nieznane.

W wydanym wieczorem oświadczeniu przedstawiciele partii Vente Venezuela poinformowali, że podległe reżimowi tymczasowej prezydentki Delcy Rodriguez służby ujęły Torrealbę podczas protestu na jednej z dróg w stanie Zulia, na północnym zachodzie kraju. Partia podkreśla, że Torrealba nie zakłócał podczas protestu ładu publicznego, zaś jego zatrzymanie było nieuzasadnione.

Awaryjne lądowanie samolotu w Portugalii. 14 osób zostało poszkodowanych

Co najmniej 14 pasażerów samolotu Delta Airlines lecącego do Bostonu potrzebowało 27 września wieczorem pomocy medycznej po awaryjnym lądowaniu w Porto, na północnym zachodzie Portugalii. Poszkodowani mieli zatruć się dymem, który pojawił się na pokładzie maszyny lecącej z lotniska w Barcelonie. Część z nich potrzebowało hospitalizacji w Porto.

Z powodu nieplanowanego lądowania samolotu w Portu ruch nad tym portugalskim miastem musiał zostać wstrzymany na kilkadziesiąt minut.

Ze wstępnych ustaleń portugalskich mediów wynika, że dym pojawił się „na skutek problemu technicznego”, kiedy maszyna Airbus A330 z 296 osobami na pokładzie, znajdowała się nad Atlantykiem. 

Strzelanina w Detroit. Trzy osoby nie żyją, cztery są ranne

Trzy osoby nie żyją, a cztery zostały ranne po tym, jak bójka w jednym z klubów Detroit przerodziła się w strzelaninę. Według policji doszło do niej w nielegalnym miejscu spotkań towarzyskich, funkcjonującym po oficjalnych godzinach zamknięcia klubu.

Stacja WCNC podała, że w wyniku wymiany ognia śmierć poniosło trzech mężczyzn, a co najmniej cztery inne osoby odniosły obrażenia. Jak dodał szef policji w Detroit, Todd Bettison, do szpitala trafiło z obrażeniami niezagrażającymi życiu dwóch innych mężczyzn oraz dwie kobiety w wieku około 20–30 lat.

Bettison opisał lokal, w którym doszło do tragedii, jako miejsce w rodzaju klubu ze striptizem. Wyjaśnił, że obiekt był już dobrze znany policji. W tym roku służby interweniowały tam co najmniej siedem razy. Funkcjonariusze mają podejrzenia co do sprawcy, jednak na tym etapie nie ujawniają szczegółów.