Jak stwierdził w rozmowie w Polskim Radiu Trójce mec. Jacek Dubois, ma on nadzieję, że uda mu się udowodnić, iż poseł PiS Mariusz Krystian nie ma moralnych podstaw do bycia posłem. Chodzi o „lekkomyślne i moralnie wchodzące do kloaki wypowiedzi” polityka, dotyczące Dawida Kacprzyka – lekarza ze Szpitala Południowego, którego pełnomocnikiem jest mec. Dubois.

„Ja nie bronię, ja w jego imieniu oskarżam” – stwierdził prawnik.

Czytaj więcej

Prok. Skiba o nieprawidłowościach w Szpitalu Południowym. „W sumie 32 postępowania”

Przyznał także, że dochodziło do sytuacji, w których Dawid Kacprzyk w trakcie dyżuru udzielał wywiadów albo chodził na partyjne spotkania. Sytuacje te miały być jednak uzgadniane i odpowiednio usprawiedliwiane przed przełożonymi lekarza.

Jacek Dubois o Dawidzie Kacprzyku w Szpitalu Południowym

Chodzi o nagranie, które poseł Krystian opublikował na swoim koncie w serwisie X (Twitter) 25 czerwca. Odnosił się w nim do afery wokół Szpitala Południowego, której głównym bohaterem jest Dawid Kacprzyk, lekarz anestezjolog w trakcie specjalizacji, któremu zarzuca się m.in. nieprawidłowości, błędy medyczne czy wyprowadzanie pieniędzy ze Szpitala za pomocą fałszywych faktur. Z doniesień medialnych wynika również, że w Szpitalu miało dochodzić do śmierci pacjentów w wyniku błędów medycznych, rzekomo także ze strony samego Kacprzyka.

„W tym szpitalu działał dr Mengele Donalda Tuska i Koalicji Obywatelskiej” – powiedział w nagraniu poseł Kacprzyk. Za jego plecami znajdował się wówczas właśnie Szpital Południowy, zaś post podpisany był: „Tu pracuje Doktor Mengele Koalicji Obywatelskiej”.

Czytaj więcej

Afera wokół Szpitala Południowego trwa. Kacprzyk pozywa posła PiS

Post zniknął z internetu, a poseł Krystian opublikował oświadczenie, w którym przeprasza „za zbyt emocjonalne słowa”.

„Moje słowa były reakcją na ogromną bierność organów państwa w wyjaśnieniu tej sprawy. Wywołane były także emocjami związanymi z atakiem medialno-politycznym na lekarza, który odważył się ujawnić całą sprawę” – napisał poseł Krystian. Jak dodał, jego słowa „odnosiły się do sytuacji, która miała mieć miejsce w tym szpitalu, a nie konkretnych osób”. Polityk otrzymał już upomnienie ze strony władz klubu poselskiego PiS, które przyjął „z pokorą”.

Mec. Dubois zaznaczył, że w sprawie posła Krystiana nie będzie mowy o żadnej ugodzie i do sądu trafi prywatny akt oskarżenia.

Dyżurowanie 11 godzin, 365 dni w roku wykonalne? Mec. Dubois o Dawidzie Kacprzyku

Mec. Dubois odniósł się także do zarzutów, jakie stawia się Kacprzykowi odnośnie do liczby przepracowanych godzin. Lekarz w trakcie specjalizacji anestezjologicznej miał bowiem wpisać do swojego grafiku zawyżoną liczbę godzin, która po podzieleniu na 365 dni w roku daje 11 godzin pracy dziennie, przez cały rok. Mec. Dubois stwierdził, że takie dyżurowanie jest jak najbardziej możliwe i powołał się na... seriale telewizyjne o dyżurujących lekarzach. 

Czytaj więcej

Prokuratura prowadzi śledztwo ws. podrobienia kart zgonu w Szpitalu Południowym

Z kolei na zarzut, że oprócz pracy w Szpitalu Południowym Kacprzyk pracował równocześnie w innych miejscach, odpowiedział, że dziennikarzom również zdarza się pracować dla kilku redakcji w tym samym czasie.

„Od dziennikarzy nie zależy, czy ludzie żyją, czy nie żyją” – stwierdziła wówczas prowadząca program w Polskim Radiu Trójce.

Mec. Dubois podkreślił także, że Dawid Kacprzyk nie ma nic wspólnego z dwoma głośnymi sytuacjami, do jakich miało dojść w Szpitalu Południowym – zrobieniem tomografii komputerowej martwej osobie oraz śmiercią pacjenta w toalecie. W pierwszym przypadku Kacprzyk miał nie być jeszcze zatrudniony w Szpitalu, a w drugim – nie być wówczas obecny w pracy.