Z tego artykułu się dowiesz:
- Czy rząd może skorzystać z unijnego programu finansowania armii pomimo prezydenckiego weta?
- Jakie krajowe i unijne przepisy regulują zaciąganie międzynarodowych zobowiązań finansowych na cele obronne?
- W jaki sposób konstytucjonaliści interpretują artykuły Konstytucji RP dotyczące międzynarodowych zobowiązań państwa?
- Kiedy umowa międzynarodowa z finansowym obciążeniem dla państwa wymaga zgody Sejmu?
- Jakie są prawne i praktyczne perspektywy postawienia członków rządu przed Trybunałem Stanu w tej sprawie?
Po tym, jak prezydent Karol Nawrocki odmówił podpisania ustawy o Finansowym Instrumencie Zwiększenia Bezpieczeństwa SAFE, rząd zapowiedział, że i tak skorzysta z tego unijnego programu na finansowanie armii. W konsekwencji pojawiły się głosy ze strony opozycji, że byłoby to działanie naruszające konstytucję, a premier i członkowie rządu mogliby za to stanąć przed Trybunałem Stanu. Czy rzeczywiście tak by było? Sprawdziliśmy właściwe przepisy i zapytaliśmy o zdanie konstytucjonalistów.
Program SAFE (ang. Security Action For Europe) ma swoją podstawę w unijnym rozporządzeniu Rady (UE) 2025/1106 z 27 maja 2025 r. Obowiązuje ono bezpośrednio.
Rząd, wobec prezydenckiego weta, chce zaciągnąć pożyczkę, opierając się na art. 45a ustawy o obronie Ojczyzny. Przepis ten pozwala Bankowi Gospodarstwa Krajowego na zaciąganie zobowiązań finansowych na rzecz Funduszu Wsparcia Sił Zbrojnych. Jednak gdyby umowa międzynarodowa dotycząca pożyczki przyniosła „znaczne obciążenie państwa pod względem finansowym”, to według art. 89 Konstytucji RP, na na taką umowę powinien zgodzić się Sejm, uchwalając odpowiednią ustawę ratyfikacyjną.
Są przepisy o finansowaniu obronności. Wystarczy ich przestrzegać.
– Jeśli tylko rząd wykorzysta istniejące przepisy dotyczące finansowania armii i będzie ich przestrzegał w procedurze zaciągania i spłaty, to nie ma mowy o naruszeniu konstytucyjnych reguł dotyczących finansów publicznych – twierdzi prof. Sławomir Patyra, konstytucjonalista z Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie. I przypomina, że poprzedni rząd też zaciągał pożyczki na finansowanie armii, a były to pożyczki z USA i Korei Południowej.