Na jedno dziecko 460 zł
Alimenty natychmiastowe byłyby ustalane według jednej, uniwersalnej zasady, bez zaświadczeń o zarobkach, za to przy zastosowaniu ogłaszanej co roku kwoty przeliczeniowej. Będzie ona zależna m.in. od minimalnego wynagrodzenia za pracę netto i współczynnika dzietności. Na dziś takie alimenty miałyby wynosić 460 zł na jedno dziecko, 840 zł na dwoje dzieci i 1140 zł - na troje.
MS planuje uproszczenie formalności przy ubieganiu się o natychmiastowe alimenty. Pozew będzie można złożyć na gotowym formularzu dostępnym w Internecie i łatwym do wypełnienia. "Większość ubiegających się o alimenty będzie mogła dzięki temu uniknąć dodatkowych wydatków na adwokatów" - zachwala resort Zbigniewa Ziobry.
- Nic nie stoi na przeszkodzie temu, aby rodzic, który uważa, że te alimenty są zbyt niskie, albo odwrotnie - zbyt wysokie, dochodził na zwykłej, dotychczasowej drodze ustalenia wysokości alimentów. Chcemy jednak, żeby od razu, z automatu, takie natychmiastowe alimenty mogły być ustalone - powiedział minister sprawiedliwości na konferencji prasowej.
Alimentacyjne nakazy zapłaty o natychmiastowej wykonalności będą mogli wydawać nawet referendarze, co ma zdecydowanie przyspieszyć procedurę i usprawnić pracę sądów.
Projekt przewiduje, że obowiązek alimentacyjny dotyczący dziecka będzie automatycznie wygasał, gdy skończy ono 25. rok życia. Obecnie trzeba o to występować do sądu.
Kurator za utrudnianie kontaktów z dzieckiem
Wiceminister zapowiedział podczas konferencji ministrowie także zmiany w kwestiach proceduralnych w sądownictwie rodzinnym. Rozwód lub separację małżonków z dzieckiem ma poprzedzać rodzinne postępowanie informacyjne, w którym mają uczestniczyć mediatorzy. Będzie trwało miesiąc i ma dać małżonkom czas na wyjaśnienie problemów i dojście do porozumienia. Mediatorzy będą także pomagali małżonkom uzgodnić warunki rozwodu, kwestie opieki nad dziećmi i wysokość alimentów. Celem jest doprowadzenie do tego, by sam rozwód przed sądem przebiegał już bez konfliktów i bez potrzeby angażowania adwokatów.
- Chcemy doprowadzić do sytuacji, żeby przed rozwodem lub separacją strony miały możliwość spotkania się na neutralnym gruncie. Przede wszystkim chodzi o dobro dzieci, bo rodzinne postępowanie informacyjne będzie dotyczyło wyłącznie spraw, w których są dzieci – prezentował nowe rozwiązania wiceminister Michał Woś.
Rodzinne postępowanie informacyjne będzie dla małżonków bezpłatne. Nie będzie przeprowadzane w przypadkach, gdy małżonek znęca się nad rodziną.
Nowe przepisy mają również lepiej chronić prawa rodzica, wywiązującego się ze swoich obowiązków alimentacyjnych, do utrzymywania kontaktów z dzieckiem. Osobie, która będzie utrudniać lub udaremniać rodzicowi orzeczone przez sąd kontakty z dzieckiem, grozić ma nadzór kuratorski i kara pieniężna. Jeśli to nie pomoże - sprawa trafi do prokuratora na wniosek rodzica. Prokurator po pierwszym przesłuchaniu będzie mógł wyznaczyć np. półroczny okres próby. Jeśli w tym czasie rodzic będzie wywiązywał się z orzeczeń sądu rodzinnego i umożliwiał kontakt z dzieckiem, prokurator umorzy sprawę. Jeśli nie – rodzic narazi się na grzywnę lub karę w postaci prac społecznych.
- Dzieci mają prawo do kontaktów z obojgiem rodziców, a prawo musi być sprawiedliwe i równe dla wszystkich, zarówno ojca, jak i matki - powiedział wiceminister Michał Woś.