Do redakcji WP od pewnego czasu napływały sygnały o możliwych nieprawidłowościach w realizacji wdrożonego w 2024 r. przez rząd Donalda Tuska programu, który ma wspierać pary zmagające się z problemem niepłodności. Nieprawidłowości mają nosić znamiona korupcji, a wiedza o sprawie ma być coraz bardziej powszechna na szczeblu urzędniczym i w służbach.
Państwowe pieniądze na in vitro mogły trafić do znajomych
Rozmówcy portalu wskazują na algorytm podziału środków między klinikami, brak rejestru pacjentów czekających w kolejce oraz dodatkowe, komercyjne usługi oferowane parom poza programem.
- Algorytm mógł zostać ułożony tak, że najwięcej na tym zyskała konkretna klinika, pozostająca w dobrej relacji z jednym z urzędników resortu zdrowia - powiedział jeden z rozmówców. -
Niektórzy realizatorzy oferują parom zakwalifikowanym do programu jakieś dodatkowe świadczenia czy procedury, które nie są objęte rządowym programem in vitro, tylko są finansowane na zasadach komercyjnych. Rodzą się pytania, czy wszystkie z nich są uzasadnione medycznie – wskazał rozmówca.
Czytaj więcej
1 czerwca wystartował program leczenia niepłodności metodą in vitro finansowany z budżetu państwa. Pary, które nie mogą doczekać się dziecka, skorz...
CBA potwierdza, że sprawa program in vitro jest pod jego lupą
W rozmowie WP Jacek Dobrzyński, rzecznik ministra koordynatora do spraw służb specjalnych, potwierdził, że do CBA wpłynęły "pewne informacje o ewentualnych nieprawidłowościach".
- Są one obecnie analizowane i weryfikowane, na tym etapie CBA nie przesądza, czy doszło do złamania lub naruszenia prawa - mówi Jacek Dobrzyński.
Samo CBA potwierdziło portalowi, że prowadzi w tej sprawie wstępne czynności. Zastrzegło jednak, że nie udziela informacji na ich temat.
„Informujemy, że funkcjonariusze CBA prowadzą czynności analityczno-informacyjne, o których mowa w art. 13 ust. 1 pkt 3 ustawy o Centralnym Biurze Antykorupcyjnym. Czynności te mają charakter weryfikacyjny i są niezależne od czynności kontrolnych oraz śledczych. Biuro nie udziela informacji na ich temat” - odpowiedziało portalowi CBA.
O co chodzi w programie in vitro
Program zapewnia pełną refundację maksymalnie sześciu cykli zapłodnienia pozaustrojowego (maksymalnie 4 z własnymi komórkami lub dawstwem nasienia oraz 2 z oocytami od dawczyń lub adopcją zarodków). Skorzystać mogą kobiety w wieku 20–42 lat (do 45 lat przy procedurze z komórkami jajowymi dawczyni lub zarodkiem) oraz pary w związkach małżeńskich lub partnerskich. Program przewidziany jest do końca 2028 r. Aby wziąć w nim udział, należy zgłosić się do jednej z certyfikowanych placówek realizujących „Program wsparcia in vitro”, gdzie lekarze oceniają kwalifikację medyczną i planują odpowiednią ścieżkę leczenia.
Do końca maja br. zakwalifikowano 51 487 par. Dzięki programowi urodziło się 15 000 dzieci.