Informację o odrzuceniu zażalenia prokuratury podał RMF. Według rozgłośni obrońcy podnoszą, że prokuratura nie dysponuje żadnymi dowodami wskazującymi na winę podejrzanych.

Do zatrzymania 12 osób w tej sprawie  doszło 15 października. Następnego dnia Ryszard Krauze, Sebastian J., Piotr Ś., Piotr W. oraz Michał Ś. usłyszeli zrzuty dotyczące wyprowadzenia i przywłaszczenia ok. 92 mln zł ze spółki deweloperskiej Polnord. Grozi im do 10 lat więzienia. Prokuratura skierowała do sądu wnioski o tymczasowy areszt, ale sąd rejonowy je odrzucił.

Dziś sąd okręgowy odpowiedział na zażalenie ws. tego odrzucenia.  W jego ocenie, materiał dowodowy zebrany dotychczas w tej sprawie nie uprawdopodobnia w stopniu graniczącym z pewnością, że podejrzani popełnili zarzucane im czyny.

Wśród zatrzymanych w październiku był także mec. Roman Giertych.  Prokuratura postanowiła zastosować wobec niego inne, wolnościowe środki zapobiegawcze, tj. poręczenie majątkowe 5 mln zł, zawieszenie w czynnościach adwokata, zakaz opuszczania kraju i dozór policji połączony z zakazem kontaktowania się z pozostałymi podejrzanymi.

 

Prokuratura Regionalna w Poznaniu wydała komunikat, w którym oświadcza, że nie zgadza się z decyzją sądu o oddaleniu zażalenia.

- Ze zgromadzonych dowodów wynika, że podejrzani ściśle ze sobą współpracowali podczas dokonywania poważnych przestępstw gospodarczych oraz prania brudnych pieniędzy  – i ukrywania tego procederu, dlatego istnieje z ich strony wysokie prawdopodobieństwo mataczenia - twierdzi Prokuratura.

Jej zdaniem, decyzja sądu oznacza, że podejrzani będą mogli teraz próbować wpływać na prawidłowy bieg postępowania karnego.