Samochodem jechał mężczyzna i jego 13-letnia córka. Nic im się nie stało, ale biorąc pod uwagę, że padło 70 strzałów, policja oceniła to jako cud.

Czytaj więcej

Natalia Daśko, Janusz Bojarski: Gdy żołnierze strzelają na granicy

Żołnierz z Mielnika zostanie wydalony z wojska

Żołnierz był pijany. Twierdzi, że nie strzelał po to, aby zabić, ale by odreagować stres związany ze służbą na granicy.

Prokuratura zarzuca żołnierzowi  przekroczenie uprawnień połączone z usiłowaniem zabójstwa i groźbami karalnymi oraz pełnienie służby pod wpływem alkoholu. Zapowiedziała wystąpienie do sądu o areszt.  25-latek został także zawieszony i będzie wydalony ze służby.

Pijany żołnierz oddalił się samowolnie z obozu

Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych podało w komunikacie, że żołnierz 18 Dywizji Zmechanizowanej, pełniący służbę przy granicy z Białorusią w ramach operacji Bezpieczne Podlasie, 1 stycznia samowolnie oddalił się z obozowiska w Mielniku, zabierając ze sobą broń służbową.

Oddał strzały w kierunku cywilnego pojazdu, po czym ukrył się w pobliskim lesie. Odnaleźli go i zatrzymali żołnierze zgrupowania zadaniowego w Mielniku. Okazało się, że był nietrzeźwy; w zdarzeniu nie ucierpiały osoby trzecie - podało Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych.

Zatrzymany ma 25 lat, jest szeregowcem, żołnierzem dobrowolnej zasadniczej służby wojskowej od kwietnia 2024 r. Na granicy z Białorusią był od grudnia.

Czytaj więcej

Sprawa policjanta, który postrzelił kolegę. Nowa decyzja prokuratury