Sąd rozpatrzył zażalenie obrońcy podejrzanej i zdecydował o uchyleniu aresztu wobec Teresy D. - przekazał Interii sędzia Sądu Okręgowego w Częstochowie Dominik Bogacz.  

- Sąd nakazał zwolnić podejrzaną z aresztu . Postanowienie to jest prawomocne, nie przysługuje od niego środek odwoławczy. Sąd uznał, że na obecnym etapie postępowania nie ma podstaw do zastosowania tymczasowego aresztowania względem podejrzanej - wyjaśnił sędzia Sądu Okręgowego w Częstochowie Dominik Bogacz.

Ciotka Jacka Jaworka mogła wyjść z aresztu wcześniej

Ciotka zabójcy z Borowców została zatrzymana 7 sierpnia po przeszukaniu jej domu w Dąbrowie Zielonej. Znalezione zostały w nim ślady po siostrzeńcu, m.in. ubrania, telefony, środki higieny osobistej. Według nieoficjalnych informacji miała Teresa D. była matką chrzestną Jaworka i zgodziła się przyjąć chrześniaka z litości. 

9 sierpnia sąd zdecydował o aresztowaniu kobiety na trzy miesiące i przewiezieniu jej do zakładu karnego w Lublińcu. Usłyszała zarzuty ukrywania poszukiwanego i utrudniania śledztwa. Grozi jej do pięciu lat więzienia.  

Czytaj więcej

Piotr Szymaniak: Co jest gorsze, tymczasowe aresztowanie 74-latki czy to, że wielu się to podoba?

Jak informował „Fakt”, Teresa D. miała szansę wyjść na wolność wcześniej. Zgodnie z procedurami mogła do 16 sierpnia złożyć zażalenie do Sądu Okręgowego w Częstochowie na postanowienie o tymczasowym aresztowaniu.  Większość podejrzanych korzysta z takiego prawa i w przypadku osób starszych sądy często uwzględniają zażalenie. Jednak Teresa D. takiego pisma nie złożyła, gdyż nie orientuje się w zawiłościach prawnych, a nie miała jeszcze ustanowionego pełnomocnika.