27-letniemu Brytyjczykowi grozi do 15 tysięcy euro grzywny oraz do pięciu lat pozbawienia wolności.
"Świadomy powagi popełnionego czynu, chciałbym skierować moje najszczersze, płynące z serca przeprosiny do wszystkich Włochów i całego świata za szkody wyrządzone zabytkowi, będącemu dziedzictwem kulturowym całej ludzkości" - napisał w swoim liście Dymitrov, którego kopię wysłał do burmistrza Rzymu oraz do rzymskiej prokuratury.
W dalszej części Brytyjczyk przyznał, że dopiero po fakcie "dowiedział się, jak starożytny jest to zabytek". Będące miejscem m.in. walk gladiatorów Koloseum zostało ukończone w 80 roku n.e. Za wyrycie napisu "Iwan i Hayley 23" na jego murach mężczyźnie grozi do 15 tysięcy euro grzywny oraz do pięciu lat pozbawienia wolności.
W swoim liście turysta wyraził również podziękowania dla osób, które "z oddaniem, troską i poświęceniem strzegą nieocenionej wartości historycznej i artystycznej Koloseum".
Po czynie jakiego dopuścił się mężczyzna, minister Gennaro Sangiuliano napisał w poniedziałek na Twitterze:
"Uważam to za bardzo poważne zdarzenie, niegodziwość i oznakę wielkiej nieuprzejmości, że turysta bezcześci jedno z najsłynniejszych miejsc na świecie, dziedzictwo historyczne takie jak Koloseum, aby wyryć imię swojej narzeczonej".
Napis brzmiał: "Ivan+Haley 23".
Czytaj więcej
Włoski minister kultury wezwał do znalezienia i przykładnego ukarania turysty, który miał wyryć imiona swoje i swojej narzeczonej na murze Koloseu...