Proces dotyczy  jednego z braci Pankowiaków z Pleszewa molestowanych w dzieciństwie przez księdza Arkadiusza H. z diecezji kaliskiej. Ich sprawę nagłośniono w  filmie braci Sekielskich pt. "Zabawa w chowanego". Bracia mieli być wykorzystywani seksualnie przez księdza we własnym domu
w latach 1999-2000. Jego przestępstwa potwierdził sąd karny, który sprawę umorzył jedynie z powodu przedawnienia karalności.

Obaj bracia złożyli pozew przeciwko diecezji o zapłatę miliona zł zadośćuczynienia, ale tuż przed dzisiejszą rozprawą jeden z nich wycofał swoje roszczenia.  Swoją decyzję uzasadnił tym, że jest zmęczony postępowaniem i głęboko rozczarowany postawą Kościoła katolickiego w Polsce. 

W czwartek Sąd Okręgowy w Kaliszu poinformował, że sprawa będzie miała status niejawny.

Do RPO wpłynęła skarga dziennikarza dotycząca wyłączenia jawności dzisiejszej, pierwszej rozprawy w procesie przeciwko diecezji kaliskiej. Postanowienie sędzi prowadzącej postępowanie jest niezaskarżalne i nie zawiera uzasadnienia. Tymczasem powodowie mieli wyrazić chęć, aby proces toczył się jawnie. Sprawa budzi bowiem szerokie zainteresowanie opinii społecznej. 

Czytaj więcej

Kościół odmawia sądowi. Chodzi o księdza pedofila z filmu Sekielskich

Dziennikarz zwrócił się również ze skargą do prezesa sądu, wskazując na gwarancje wolności prasy i jawności postępowań sądowych oraz na to, że jawność postępowań sądowych zwiększa gwarancje bezstronności orzekania. 

Stąd też decyzja o wyłączeniu jawności otwiera pole do domysłów i sugestii, być może nieuprawnionych, że w sprawie może chodzić o ochronę wizerunku strony pozwanej, skoro sami pokrzywdzeni nie wnosili o wyłączenie jawności rozprawy. 

Zastępca RPO Stanisław Trociuk prosi prezesa Sądu Okręgowego w Kaliszu Patryka Andrzeja Pietrzaka o informację co do sposobu rozpatrzenia skargi.