Prawnik przekonywał, że sankcja zbiorowa w postaci zamykania stadionów to błąd. - Nie można wrzucać wszystkich do jednego worka. Powinniśmy karać osoby, które narozrabiały, a nie te, które przyszły oglądać mecz – wskazał dr Mateusz Dróżdż.

Jego zdaniem niezbędny jest dialog ze środowiskami kibiców. - Przekaz do kibiców musi być jeden, że są granice, których nie można przekraczać – podkreślił prawnik. Za przykład podał projekt Polskiego Związku Piłki Nożnej „Kibice razem". Są to specjalne ośrodki dla kibiców, które mają na celu promowanie kulturalnego dopingu, a także prowadzenie dialog ze stowarzyszeniami kibiców.

Odnosząc się do pomysłu Ministerstwa Sprawiedliwości na zaostrzenie kar dla pseudokibiców, dr Mateusz Dróżdż zwrócił uwagę, że jeśli nowe przepisy wejdą w życie, to kary w Polsce za takie wybryki będą wyższe niż w stawianej za wzór Anglii.