Reklama

Zbigniew Ziobro chce wycofać zmiany w procedurze karnej

Minister sprawiedliwości czeka na ostatnie opinie i zdecyduje, czy wycofa się ze zmian w procedurze karnej.

Aktualizacja: 18.11.2015 08:53 Publikacja: 18.11.2015 05:45

Zbigniew Ziobro.

Zbigniew Ziobro.

Foto: Fotorzepa, Piotr Guzik

Zbigniew Ziobro zapowiada, że jest gotów zrezygnować z wprowadzonej w lipcu tego roku nowej procedury karnej.

– To katastrofa – mówi „Rz". Twierdzi też, że decydując się na wprowadzenie zmian, przeprowadzono eksperyment na żywym organizmie.

To zapaść

– Wymiar sprawiedliwości jest w zapaści. Liczba aktów oskarżenia spadła dramatycznie. Te, które trafiają do sądów, są też wątpliwej jakości – przekonuje minister. Zapewnia, że trwa ocena tych rozwiązań. – Nie podjąłem jeszcze ostatecznej decyzji. Ale nie zawaham się wprowadzić zmian – deklaruje.

– Myśli pan o powrocie do starej procedury karnej? – pytamy.

– Tak, wycofanie się to też jest zmiana – odpowiada minister.

Reklama
Reklama

Co na to prawnicy i byli ministrowie?

– To wielki błąd i powrót do metod z czasów komunimzu. Reforma jest dobra dla obywateli, być może wymaga pewnych korekt – mówi Marek Biernacki, były minister sprawiedliwości.

Michał Królikowski, były wiceminister sprawiedliwości i współautor nowej procedury, uważa, że wymiar sprawiedliwości działa.

– Nie ma też żadnej prostej metody legislacji, która pozwoli na „cofnięcie reformy" – twierdzi. I przypomina, że spora część reformy ma charakter implementujący. – Zwiększają one zakres gwarancji prawa do obrony i skracają rozpoznawanie sprawy poprzez zwiększenie reformatoryjności orzekania odwoławczego – przypomina Michał Królikowski.

Tylko spokój

Borys Budka, były minister sprawiedliwości, za którego szefowania nowy proces karny wchodził w życie, zaleca spokój w podejmowaniu decyzji. – Chciałbym, żeby decyzje były podparte liczbami – mówi „Rz". I dodaje, że tak naprawdę po I półroczu będą wymierne dane, jak zadziałał nowy proces karny.

Dużo bardziej krytyczny w ocenie najnowszej propozycji jest Zbigniew Ćwiąkalski, również były minister sprawiedliwości. – Nowy proces faktycznie zmierza do przyspieszenia postępowania, tylko nic nie dzieje się od razu – uważa. Przekonuje, że powrót do tego, co było, oznacza wielokrotne uchylanie wyroków, a to prowadzi do przewlekłości. Prof. Ćwiąkalski mówi też, że rozumie sprzeciw prokuratury. – Te zmiany rzeczywiście zbyt dużo wymagają od prokuratorów – mówi. Przypomina jednak, że sprawny proces nie jest ani dla sędziów, ani dla prokuratorów, tylko dla obywateli.

Reklama
Reklama

Jarosław Gowin, minister sprawiedliwości, pod którego rządami prace nad procedurą nabrały tempa, nie chciał komentować zapowiedzi nowego ministra.

Tymczasem koszty reformy są trudne do oszacowania. Wiadomo, że najwięcej kosztować ma pomoc prawna. W latach 2014–2023 dodatkowe wydatki wyniosą 200 mln zł rocznie. Ponad 30 mln zł wydano na wszystkie szkolenia z nowej procedury (policjantów, prokuratorów i sędziów).

Nieruchomości
Ceny transakcyjne nieruchomości już jawne. Rejestr otwarty dla wszystkich
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Prawo drogowe
Sąd: odstawienie prawej nogi to błąd eliminujący kierowcę
Praca, Emerytury i renty
1978,49 zł renty z ZUS od 1 marca. Te choroby uprawniają do świadczenia
Praca, Emerytury i renty
13. emerytura nie dla każdego. Ci seniorzy nie otrzymają świadczenia
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama