Chodzi o nowelizację, która zakłada odbieranie prawa jazdy kierowcom, którzy przekraczają dopuszczalną prędkość o 50 km/h lub więcej także na drogach pozamiejskich (dziś uprawnienia na trzy miesiące traci się automatycznie za takie zachowanie jedynie w obszarze zabudowanym).

Ustawanie nie trafiła jeszcze do Sejmu, ale jak informuje portal brd24.pl, Związek Powiatów Polskich w piśmie z uwagami do nowelizacji wytyka, że samo ministerstwo zauważyło, iż takie postępowania mają „skomplikowany charakter" i zmiana prawa może się wiązać z zatrudnieniem większej liczby urzędników.

Dlatego samorządowcy domagają się od rządu finansowego wsparcia na rzecz nowych obowiązków. - W wydziałach komunikacji powiaty nie zatrudniają wolontariuszy. Koszty zatrudnienia nowych pracowników obciąży zatem budżet jednostki samorządu terytorialnego. W związku z powyższym wnosimy o wskazanie źródła finansowania nowego zadania publicznego – pisze ZPP.

Jednocześnie Związek proponuje wprowadzenie możliwości ponoszenia przez samego sprawcę wykroczenia kosztów postępowania administracyjnego, związanego z zatrzymaniem prawa jazdy.

Czytaj także:

Morawiecki zapowiada nowe obostrzenia w prawie drogowym