O czym trzeba pamiętać?
Wyjeżdżając za granicę, musimy mieć przy sobie prawo jazdy i dowód rejestracyjny (w Polsce te dokumenty nie są już obowiązkowe). Dodatkowo należy zabrać OC. Zwłaszcza takie, które chroni przed obowiązkiem pokrycia wyrządzonych szkód. Ta polisa działa w większości krajów europejskich.
W Polsce nie ma obowiązku posiadania w samochodzie konkretnych elementów dodatkowego wyposażenia. Jedyne, co musi mieć przy sobie kierowca, to gaśnica i trójkąt ostrzegawczy.
W teorii obowiązuje zapis, że wyposażenie pojazdu musi być zgodne z wymaganiami kraju, w którym został on zarejestrowany. Jednak w praktyce poza trójkątem i gaśnicą lepiej zabrać ze sobą dodatkowe akcesoria, takie jak kamizelka odblaskowa, zestaw do udzielania pierwszej pomocy, a nawet zapasowe żarówki. W zależności od kraju, do którego się wybieramy, obowiązuje lista różnych akcesoriów, które musimy mieć przy sobie.
Na przykład w Chorwacji obowiązkowe są trójkąt ostrzegawczy, kamizelka odblaskowa, zestaw do udzielania pierwszej pomocy oraz zapasowe żarówki.
W Czechach trzeba mieć ze sobą zestaw do udzielania pierwszej pomocy i zapasowe żarówki.
Z kolei we Francji, na Słowacji, a także we Włoszech – trójkąt ostrzegawczy oraz kamizelkę odblaskową.
Czytaj więcej
Wynajęcie samochodu, aby wyjechać nim do państwa Unii Europejskiej, nie jest skomplikowane. Trzeba jednak uzyskać na to zgodę wynajmującego.
Za brak obowiązkowego wyposażenia samochodu grozi mandat. I nie są to małe pieniądze.
Wysokość mandatu uzależniona jest od taryfikatorów obowiązujących w danym europejskim kraju.
Brak obowiązkowego wyposażenia samochodu zgodnego z przepisami państwa, przez które się podróżuje, przekłada się na konieczność zapłaty mandatu.
Ten zostanie ściągnięty nawet po powrocie do kraju za sprawą unijnej dyrektywy dotyczącej transgranicznej wymiany informacji o właścicielach pojazdów.
Na terenie Europy nie grożą nam natomiast punkty karne. Wyjątkiem w tym zakresie jest Francja.