Reklama

Prawo jazdy: lekarze nie chcą informować wydziałów komunikacji o chorobach kandydatów na kierowców

Medycy nie chcą informować organu wydającego prawo jazdy o tym, że ich pacjent jest np. cukrzykiem, bo łamie to jego prawa i tajemnicę lekarską
Lekarze nie chcą przekazywać urzędnikom w wydziale komunikacji informacji o tym, że osoba ubiegająca

Lekarze nie chcą przekazywać urzędnikom w wydziale komunikacji informacji o tym, że osoba ubiegająca się o wydanie prawa jazdy i mająca je jest chora na padaczkę lub cukrzycę.

Foto: Fotorzepa, Jerzy Dudek JD Jerzy Dudek

Naczelna Rada Lekarska zaapelowała do Ministerstwa Zdrowia o zdjęcie z medyków obowiązku przekazywania urzędnikom w wydziale komunikacji informacji o tym, że osoba ubiegająca się o wydanie prawa jazdy i mająca je jest chora na padaczkę lub cukrzycę. Dlatego samorząd lekarski domaga się nowelizacji rozporządzenia w sprawie badań lekarskich kierowców (DzU z 2004 r. nr 2, poz. 15 oraz z 2011 r. nr 88, poz. 503).

- Te przepisy są kompletnie niezrozumiałe. Po co neurolog ma informować urzędnika o tak intymnej sprawie, jaką jest choroba jednego z obywateli? To przecież sprawa między chorym a jego lekarzem i ujawnienie jej narusza prawa pacjenta - zwraca uwagę Maciej Hamankiewicz, prezes NRL. Zaznacza jednocześnie, że wystąpienie u pacjenta ataku padaczki nie musi od razu skutkować pozbawieniem go prawa jazdy. To opiekujący się nim od wielu lat lekarz powinien wspólnie z chorym zdecydować, czy może on siadać za kółkiem. Tymczasem obowiązujące od 29 czerwca 2011 r. przepisy wskazują, że jeśli urzędnicy w starostwie dostaną informacje o chorobie kierowcy, powinni wysyłać go na badania kontrolne do lekarza medycyny pracy. On z reguły orzeka, że taka osoba nie powinna prowadzić auta.

Ponadto NRL uważa, że przepisy rozporządzenia zmuszają do sprzeniewierzenia się tajemnicy lekarskiej, skoro medyk musi ujawnić innym chorobę pacjenta. Wprawdzie ustawa o zawodzie lekarza i lekarza dentysty pozwala lekarzowi złamać tajemnicę, ale tylko wówczas, gdy dopuszczają to inne przepisy ustawowe. W tym wypadku jest to akt niższego rzędu, czyli rozporządzenie.

- Epileptycy bardzo często ukrywają swoją chorobę przed lekarzami, a nagły atak padaczki w trakcie prowadzenia samochodu jest groźny zarówno dla nich samych, jak i innych uczestników ruchu drogowego. Dlatego samorząd lekarski nie powinien protestować przeciwko obowiązkowi przekazania informacji. Tym bardziej że narzuciła nam go już dyrektywa unijna - podkreśla dr Ewa Wągrowska-Koski, krajowy konsultant w dziedzinie medycyny pracy.

NRL zapowiada, że jeśli Ministerstwo Zdrowia nie zmieni przepisów, medycy zaskarżą je do Trybunału Konstytucyjnego.

Reklama
Reklama
Podatki
Przelewu od żony lub męża nie musisz zgłaszać. Ale są wyjątki
Materiał Promocyjny
Rekordy sprzedaży i większy magazyn w Duchnicach
Prawo drogowe
Duże zmiany dla kierowców. Pojawi się nowa przesłanka zatrzymania prawa jazdy
Prawo w Polsce
Będzie nowy obowiązek dla właścicieli psów. Rząd przyjął projekt ustawy
Praca, Emerytury i renty
13. emerytura nie dla każdego. Ci seniorzy nie otrzymają świadczenia
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama