O ile skrócą się kolejki?

Gdy znieśliśmy limitowanie w zabiegach zaćmy, liczba oczekujących spadła aż o 52 proc., a w tomografii o blisko 40 proc. Liczymy na efekty w przypadku wizyt u specjalisty, na które znosimy limity, tym bardziej że będziemy premiować wizyty pierwszorazowe.

Nie wypchnie to z kolejki powracających pacjentów?

W Polsce przyjęło się, że pacjent jest na stałe pod opieką specjalisty, który powinien „ustawić" leczenie prowadzone przez lekarza pierwszego kontaktu. Za granicą to standard. Zamierzamy dodatkowo płacić lekarzom POZ za prowadzenie chorych przewlekle na nadciśnienie czy cukrzycę.

Jak specjaliście będzie się opłacało przyjmować na NFZ?

Raczej nie będziemy konkurencyjni dla przychodni prywatnych. Ale jeśli zapłacimy lekarzom za wizytę 100, a nie 50 zł, myślę, że wielu zdecyduje się przyjmować w ośrodku macierzystym. Z własnego doświadczenia wiem, że lepiej zarobić trochę mniej, ale nie musieć przemieszczać się między gabinetami opieki publicznej i prywatnej. Chcemy w lecznictwie szpitalnym wydzielić ryczałt na ambulatoryjną opiekę specjalistyczną. Dziś, gdy jest ona w ryczałcie ogólnym, placówki wolą wydawać pieniądze na hospitalizację.

Czytaj także:

Kardiolog i ortopeda od marca przyjmą bez kolejki

Prosty sposób na kolejki