Reklama

Prof. Łukasz Szumowski o pomyśle MZ na skrócenie kolejek do lekarzy-specjalistów

Gdy zwiększymy wycenę, wielu lekarzy zdecyduje się przyjmować na NFZ – ocenia minister zdrowia prof. Łukasz Szumowski.

Publikacja: 10.02.2020 08:00

Prof. Łukasz Szumowski o pomyśle MZ na skrócenie kolejek do lekarzy-specjalistów

Foto: Fotorzepa, Jerzy Dudek

O ile skrócą się kolejki?

Gdy znieśliśmy limitowanie w zabiegach zaćmy, liczba oczekujących spadła aż o 52 proc., a w tomografii o blisko 40 proc. Liczymy na efekty w przypadku wizyt u specjalisty, na które znosimy limity, tym bardziej że będziemy premiować wizyty pierwszorazowe.

Nie wypchnie to z kolejki powracających pacjentów?

W Polsce przyjęło się, że pacjent jest na stałe pod opieką specjalisty, który powinien „ustawić" leczenie prowadzone przez lekarza pierwszego kontaktu. Za granicą to standard. Zamierzamy dodatkowo płacić lekarzom POZ za prowadzenie chorych przewlekle na nadciśnienie czy cukrzycę.

Jak specjaliście będzie się opłacało przyjmować na NFZ?

Reklama
Reklama

Raczej nie będziemy konkurencyjni dla przychodni prywatnych. Ale jeśli zapłacimy lekarzom za wizytę 100, a nie 50 zł, myślę, że wielu zdecyduje się przyjmować w ośrodku macierzystym. Z własnego doświadczenia wiem, że lepiej zarobić trochę mniej, ale nie musieć przemieszczać się między gabinetami opieki publicznej i prywatnej. Chcemy w lecznictwie szpitalnym wydzielić ryczałt na ambulatoryjną opiekę specjalistyczną. Dziś, gdy jest ona w ryczałcie ogólnym, placówki wolą wydawać pieniądze na hospitalizację.

Czytaj także:

Kardiolog i ortopeda od marca przyjmą bez kolejki

Prosty sposób na kolejki

Krajowy System e-Faktur (KSeF)
Mała firma w KSeF. Jak wystawić i odebrać fakturę? I za to nie płacić
Praca, Emerytury i renty
Przywilej dla posiadaczy Karty Dużej Rodziny. Nie wszyscy o nim wiedzą
Zawody prawnicze
Bezkarni prokuratorzy. Nie mylą się, czy może prawo jest martwe?
Edukacja i wychowanie
Koniec opadających spodni w szkołach. MEN szykuje nowe przepisy
Prawo drogowe
Tak Waldemar Żurek chce walczyć z „tykającymi bombami na drogach”
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama