Do kontroli osób poddanych kwarantannie w związku z zagrożeniem koronawirusem włącza się policja. Żeby mieć pewność, że odizolowany na pewno nie wychodzi z domu, raz dziennie skontroluje go policjant.

– Funkcjonariusz będzie umundurowany, bo mamy informacje o oszustach podających się za policjantów, którzy usiłują wykorzystać sytuację związaną z koronawirusem – mówił we wtorek komendant główny policji nadinsp. Jarosław Szymczyk. Dodał, że do kontroli zostaną wyznaczeni funkcjonariusze pionu prewencji – dzielnicowi oraz funkcjonariusze oddziałów patrolowo-interwencyjnych.

Dzielnicowy zadzwoni do drzwi lub przez domofon, by się upewnić, że podejrzewany o zakażenie na pewno stosuje się do zasad. Są bowiem tacy, którzy mogą chcieć wyjść z domu mimo groźby kary do 5 tys. zł.

Kwarantanna w związku z koronawirusem nakładana jest na osoby zdrowe, które miały styczność z zakażonymi koronowirusem lub podejrzewanymi o zakażenie. Państwowy, powiatowy lub graniczny inspektor sanitarny nakłada ją decyzją administracyjną na 14 dni, licząc od dnia styczności.

Poddany kwarantannie nie powinien się spotykać z innymi osobami, a jeśli to niemożliwe, ma zachować bezpieczny odstęp wynoszący od 1 do 1,5 m. Powinien udzielać inspekcji sanitarnej informacji o stanie zdrowia, szczególnie w razie pogorszenia, często myć ręce i myć lub dezynfekować dotykane przez siebie powierzchnie.

Czytaj także:

Za ucieczkę z kwarantanny można trafić do kryminału