Szkoły wyższe otrzymują dotację na rok kalendarzowy, nie akademicki. Zdarza się więc, że kwota, którą uczelnia dysponuje na stypendia od października do grudnia, znacznie odbiega od tej, którą może wypłacać w następnych miesiącach.
Tak było ze stypendium dla niepełnosprawnego studenta teologii. Jesienią przyznano mu 400 zł miesięcznie. Od marca do lipca miał jednak dostawać tylko 50 zł.
Tak dotkliwe ograniczenie wsparcia komisja stypendialna tłumaczyła obniżeniem dotacji aż o 51 proc. Sęk w tym, że zarządzenie w sprawie wysokości poszczególnych form pomocy, na którego podstawie przyznano niższe stypendium, wydano 25 kwietnia.
– Odnosiło się jednak do praw studentów w marcu i kwietniu. To niedopuszczalne – argumentował Jan Tarno, sędzia Naczelnego Sądu Administracyjnego. Sąd kasacyjny uchylił korzystny dla uczelni wyrok i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach niesłusznie dał wcześniej wiarę tłumaczeniom komisji stypendialnej, że dotację obniżono o 51 proc. Uczelnia nie podała bowiem dokładnej kwoty, jaką otrzymała, i zwiększonej liczby studentów niepełnosprawnych, między których trzeba ją było podzielić.
sygnatura akt I OSK 2193/14