Na początku maja Komisja Europejska poinformowała, że zakończyła swoją analizę dotyczącą praworządności w Polsce w kontekście artykułu 7 traktatu o UE. Uznała, że nie występuje już w dalszym ciągu ryzyko naruszenia praworządności w Polsce, a tym samym zaistniały przesłanki do zamknięcia procedury z tego przepisu.

"Dziś wyznacza nowy rozdział dla Polski. Po ponad 6 latach jesteśmy przekonani, że procedura z artykułu 7 może zostać zakończona. Gratuluję premierowi Donaldowi Tuskowi. To wynik silnej pracy i głęboko zakrojonych reform" - podkreślała wówczas szefowa KE, Ursula von der Leyen.

W środę 29 maja wiceprzewodnicząca Komisji Europejskiej Vera Jourová poinformowała w mediach społecznościowych, że KE zamknęła dziś procedurę z artykułu 7 traktatu o Unii Europejskiej wobec Polski. - Uważamy, że nie ma już jasnego ryzyka poważnego naruszenia praworządności w Polsce – dodała. 

Minister sprawiedliwości Adam Bodnar i jego współpracownicy przedstawili w lutym tego roku w Brukseli tzw. Action Plan dotyczący naprawy sytuacji wokół praworządności.

Procedura z art. 7 była jednym z głównych, chociaż nie jedynym punktem zapalnym na linii Bruksela – rząd PiS w trakcie dwóch poprzednich kadencji. Rada Europejska wszczęła ją w 2017 r., na wniosek Komisji Europejskiej, z powodu forsowanych przez Zjednoczoną Prawicę zmian w sądownictwie.

Czytaj więcej

"Nowy rozdział dla Polski". Komisja Europejska zamyka procedurę artykułu 7