Pełnomocnik rządu szczególną uwagę zwrócił m.in. na fakt, że wciąż zbyt mało jest w naszym kraju dróg dwujezdniowych zmniejszających ryzyko wystąpienia najgroźniejszych wypadków, a na drogach jednojezdniowych o dużym natężeniu ruchu brakuje odrębnych pasów, które umożliwiają bezpieczne wyprzedzanie (tzw. koncepcja 2+1).
Zdaniem uczestników spotkania, niewystarczająca jest też liczba bezkolizyjnych skrzyżowań lub tzw. lewoskrętów z osobnymi światłami, świateł na przejściach z dużym natężeniem ruchu oraz tych elementów, które służą odseparowaniu pieszych i rowerzystów od samochodów (w tym chodników i ścieżek w małych miejscowościach).
W ich ocenie, zaangażowanie strażników gminnych i miejskich w obsługę fotoradarów przenośnych jest podyktowane w wielu wypadkach głównie chęcią pozyskiwania pieniędzy dla gminnej kasy i niewiele wspólnego ma z bezpieczeństwem uczestników ruchu drogowego.
Zobacz raport NIK o bezpieczeństwie na drogach
Wiele miejsca w dyskusji poświęcono bezpieczeństwu pieszych. O ile w całej UE blisko połowę ofiar śmiertelnych wypadków stanowią niechronieni uczestnicy ruchu drogowego - tj. piesi, rowerzyści, motocykliści, motorowerzyści - o tyle Polska niechlubnie wyróżnia się na tle Wspólnoty wysokim udziałem ofiar śmiertelnych właśnie wśród pieszych (Polska - 34 proc., UE - 21 proc.).